[NEJM] Zwiększenie szansy resuscytacji u chorych z NZK dzięki telefonii mobilnej


Interwencje związane z wykorzystaniem rozwiązań telemedycznych są coraz bardziej doceniane przez środowisko medyczne. Kolejnym dowodem na to jest publikacja w jednym z najbardziej prestiżowych pism medycznych na świecie, wydawanym od 1812 roku New England Journal of Medicine (Impact Factor 54,42) wyników badania na temat wykorzystania telefonii komórkowej u chorych z nagłym zatrzymaniem krążenia [NZK]. Wykorzystanie systemu telefonii komórkowej zwiększył szansę chorego na otrzymanie szybkiej resuscytacji krążeniowo-oddechowej, co jest istotnym elementem poprawy przeżycia.

NEJM logo

Do zaślepionego, randomizowanego badania przeprowadzonego w Sztokholmie od kwietnia 2012 do grudnia 2013 włączono 5989 ochotników, którzy przeszli już szkolenie udzielania pierwszej pomocy. Kiedy do dyspozytorów docierała wiadomość o tym, że mogło dojść do zatrzymania krążenia, wysyłali oni na miejsce wydarzenia służby ratunkowe i powiadamiali ochotników. W przypadku pacjenta przydzielonego losowo do grupy interwencji ochotnicy znajdujący się w promieniu 500 m od niego otrzymywali wiadomość głosową i tekstową, w których podawano informacje na temat miejsca wydarzenia i jego lokację na mapie. W przypadku pacjentów z grupy kontrolnej ochotnicy nie otrzymywali żadnej informacji. Podczas okresu, kiedy prowadzono badanie, taka procedura objęła 667 wydarzeń (306 przydzielono losowo do grupy interwencji, a 361 do grupy kontrolnej).

Mobile-based positioning system

 

Przeprowadzenie resuscytacji krążeniowo-oddechowej przed przyjazdem karetki, straży pożarnej lub policji, stwierdzono znacznie częściej, gdy w akcję zaangażowani byli ochotnicy powiadamiani o zdarzeniu przez smartfona (61,6% vs 47,8%, p<0,001).

Przy okazji przeprowadzenia tego badania opracowano także aplikację, dzięki której ochotnicy nie tylko zostają poinformowani o miejscu wydarzenia, ale także o tym, gdzie znajduje się najbliższy automatyczny defibrylator zewnętrzny.

Wyniki te są na tyle znaczące, że ci sami badacze przedstawili dane świadczące o tym, że przeżywalność 30-dniowa osób, u których doszło do zatrzymania krążenia poza szpitalem, jest ponad dwukrotnie większa w grupie pacjentów, u których przeprowadzono resuscytację przed przyjazdem służb ratowniczych, niż u osób, które nie otrzymały takiej pomocy.

 

Źródło:

Ringh M, Rosenqvist M, Hollenberg J, et al. Mobile-phone dispatch of laypersons for CPR in out-of-hospital cardiac arrest. N Engl J Med 2015; 372:2316-2325.

Hasselqvist-Ax I, Riva G, Herlitz J, et al. Early cardiopulmonary resuscitation in out-of-hospital cardiac arrest. N Engl J Med 2015; 372:2307-2315.

Materiały graficzne: Ringh M et al. N Engl J Med 2015;372:2316-2325.

Reklamy

Apple Watch | nowa aplikacja dla chorych onkologicznych otrzymujących chemioterapię


Na Apple Watch nie brakuje przydatnych aplikacji, dzięki którym można mierzyć tętno czy aktywność fizyczną, jednak na razie jest to przede wszystkim ciekawy i drogi gadżet. Pojawiają się jednak próby wykorzystania go podczas leczenia poważnych chorób.

droppedImage_6

Londyński szpital King’s College testuje specjalnie napisaną na Apple Watch aplikację firmy Medopad, przeznaczoną dla pacjentów poddawanych chemioterapii. W czasie stosowania takiego leczenia bardzo ważne jest dokładne przestrzeganie przez pacjentów skomplikowanych zaleceń lekarskich, ale także szybkie reagowanie lekarzy na nowe problemy zdrowotne chorych czy działania niepożądane terapii.

droppedImage_7

Dzięki aplikacji firmy Medopad do pacjentów noszących Apple Watch docierają przypomnienia dotyczące przyjmowania odpowiednich leków we właściwym czasie, a lekarze otrzymują dane na temat stanu chorych: automatycznie przekazywane są informacje dotyczące aktywności osoby noszącej zegarek (dzięki wbudowanemu w niego akcelerometrowi), a dane na temat objawów i temperatury wprowadzane są przez pacjentów. Dysponując takimi danymi, lekarz może od razu zmienić leczenie czy dawkowanie.