Kardia Band: pierwszy pasek z EKG do Apple Watch


Szacuje się, że migotanie przedsionków w ciągu najbliższych 20 lat będzie miało rozpoznane aż 800 tysięcy Polaków. To alarmujące dane, ponieważ od lat wiadomo, że istnieje związek między tym schorzeniem a powikłaniami zakrzepowo-zatorowymi – migotanie przedsionków aż 5-krotnie zwiększa ryzyko wystąpienia udaru niedokrwiennego mózgu i 3-krotnie zastoinowej niewydolności serca. Badania wskazują, że nawet 30 proc. epizodów migotania przedsionków jest bezobjawowych. Pacjent może mieć tylko niewielkie objawy, takie jak zawroty głowy, duszność, zmęczenie, których zupełnie nie wiąże z problemami z układem krążenia. Napadowe, bezobjawowe (nieme) migotanie przedsionków bardzo trudno wykryć też za pomocą przypadkowo wykonanego zapisu EKG na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym czy w przychodni.

Pewnym krokiem w rozwiązaniu tego problemu może być Kardia Band, najnowszy produkt firmy AliveCor, którego premiera zapowiedziana jest na późną wiosnę (twórcy urządzenia czekają na akcept Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków, FDA). Na blogu pisaliśmy już wcześniej (m.in. tutaj) o, niestety nadal niedostępnej w Polsce, produkowanej przez AliveCor i posiadającej akcept FDA nakładce na telefon służącej do przeprowadzania badania EKG (AliveCor Mobile ECG, teraz przemianowanej na Kardia Mobile) za pomocą czujników, których dotyka się rękoma. Kardia Band, pierwsza na rynku medyczna opaska na rękę do Apple Watch ma działać na podobnej zasadzie.

 

reading_large-1

 

Wystarczy otworzyć aplikację Kardia w zegarku, przytrzymać przez 30 sekund kciuk na czujniku wbudowanym w opaskę, a zostanie przeprowadzony zapis EKG, a także określony rytm serca. Można również nagrać wiadomość dotyczącą objawów, które nas niepokoją, czy wydarzeń, które poprzedziły badanie (np. tego, że właśnie weszliśmy po schodach na 9. piętro). Następnie wbudowany w aplikację algorytm dokona analizy, czy u użytkownika nie wystąpiło migotanie przedsionków. Dane mogą zostać od razu przesłane do naszego lekarza, a także do aplikacji Health firmy Apple, gdzie zbierane są informacje także z innych urządzeń.

Results_d133bf63-ceac-41d4-89c6-e19b98a89300_large

 

Oczywiście analiza dokonana za pomocą Kardia Band nie ma zastąpić wyczerpującego badania przeprowadzanego w szpitalach za pomocą 12-odprowadzeniowego EKG, ale może pomóc w zauważeniu, że dzieje się coś bardzo, bardzo złego. A to często decyduje między życiem a śmiercią. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że Kardia Band, w przeciwieństwie do Kardia Mobile, będzie dostępna także dla polskich pacjentów.

 

 

Więcej informacji

Na rynku: późna wiosna 2016

 

Materiały graficzne: AliveCor


Oto HOME – otoskop do smartfona


oto-home

Coraz częściej opracowywane są urządzenia pomagające w szybszym, zdalnym przeprowadzaniu diagnostyki. Przykładem jednego z nich jest Oto HOME firmy CellScope, czyli otoskop dołączany do smartfona (na razie dostępny jedynie w Kalifornii, w cenie 79 dolarów). Jego twórcy reklamują go jako doskonały produkt do diagnozy zapaleń uszu u dzieci.

Oto HOME działa jak analogowy otoskop, ale dołącza się go do smartfona, umieszczając na aparacie fotograficznym. Rodzic zagląda nim do ucha dziecka i nagrywa film, na którym widoczne jest wnętrze ucha. Pomocna w tym jest aplikacja, która podpowiada, w jaki sposób ustawić smartfon, żeby uwidocznić błonę bębenkową badanego.

screen001

Film można wysłać razem z dodatkowymi informacjami na temat objawów do lekarza współpracującego z Cellscope, dzięki czemu w ciągu dwóch godzin otrzymuje się diagnozę.

Firma Cellscope oferuje także zestaw dla lekarzy, Oto CLINIC (w cenie 299 dolarów).

Oto HOME i Oto CLINIC dostępne są na iPhone 5, 5s i 6.


TedCas: bezdotykowy interfejs dla lekarzy


Kiedy czyta się doniesienia, że na klawiaturze komputera znajduje się więcej bakterii niż na desce sedesowej, oczywiste staje się, co nigdy przenigdy nie powinno się znaleźć na sterylnej sali operacyjnej.

atedcas

Często jednak podczas operacji potrzebny jest dostęp do jakiejś informacji, która znajduje się na komputerze (na przykład do zdjęć czy obrazów 3D). Na całe szczęście hiszpańska firma TedCas opracowała technologię, którą z przymrużeniem oka nazywa Minority Report dla lekarzy (porównując ją do technologii, której używał w filmie Tom Cruise).

tedcasleapmotion_(2)__medium

Dzięki niej można wydawać polecenia komputerowi za pomocą gestów w całkowicie sterylnym środowisku, bez potrzeby dotykania klawiatury czy myszki. A oto jak z technologii firmy TedCas korzystają lekarze w czasie operacji:

Więcej informacji: strona TedCas.


HealthKit: platforma telemedyczna od Apple


Apple właśnie zaprezentował HealthKit, nową aplikację stworzoną by pomóc użytkownikom lepiej dbać o swoje zdrowie i aktywność fizyczną. HealthKit stanowi rodzaj pulpitu, gdzie można na bieżąco monitorować kluczowe parametry swojego zdrowia.

Głównym celem HealthKit jest zapewnienie wspólnego standardu wymiany i przechowywania informacji pochodzących z różnych urządzeń medycznych i fitnessowych. Nike jest jednym z pierwszych graczy, który zdecydował się na wsparcie platformy. Przykładem jest synergii jest możliwość pobierania przez Nike+, aplikację Nike, dodatkowych danych tj. sen i żywienie, które następnie będą integrowane z danymi treningowymi w celu poprawienia wyników sportowych.

Ważnym partnerem medycznym jest Mayo Clinic, który jako dostawca usług zdrowotnych zdecydował się zaintegrować z HealthKit w celu poprawy opieki nad swoimi pacjentami. Jedną z usług będzie możliwość aktywnego monitorowania pacjentów z nadciśnieniem tętniczym. Algorytmy stale monitorujące wyniki pomiarów, w razie przekroczenia wartości progowych, będą powiadamiały lekarza by ten aktywnie skontaktował się z pacjentem.

Apple jako dystrybutor urządzeń medycznych i fitnessowych (Jawbone Up24, Fitbit Flex i Nike Fuelband), stąd doskonale zna wartości i dynamikę ich sprzedaży. Stąd decyzja o rozwoju tego segmentu systemu i aplikacji podyktowana jest korzystnymi prognozami i wynikami aktualnych graczy. Do tej pory Apple unikało tworzenia własnego oprogramowania fitness. Zamiast tego firma od lat dostarcza mobilną platformę (iOS), dzięki której firmy takie jak Fitbit, Jawbone, Nike, RunKeeper i MapMyFitness mogły rozwinąć i wprowadzić na rynek własne aplikacje.

HealthKit jest piramidalnie ważnym krokiem w rozwoju mHealth, z którego skorzystają nie tylko dostawcy urządzeń i aplikacji ale również lekarze, a przede wszystkim pacjenci.

HealthKit


Wello – BP, HR, sO2, EKG, temp., spiro [all-in-one] [iPhone]


Wello to urządzenie, które pozwala na monitorowanie ekg, ciśnienia tętniczego, saturacji krwi, temperatury i funkcji oddechowej. Jego twórcy nie odkryli Ameryki, ale jak sami podkreślają unikalne w Wello jest to, że integruje te wszystkie pomiary w jednej poręcznej obudowie do iPhona. … no, w dwóch, bo spirometria wymaga dodatkowej małej przystawki.  Tym nie mniej Wello głownie pokazuje jak można z pomysłem zrobić podręczne urządzeni, którego nie zgubimy i możemy zawsze mieć przy sobie. Łatwość użycia i intuicyjność to najważniejsze cechy urządzeń mHealthowych. Wello bez wątpienia posiada obie te cechy.

Zawsze pojawia się pytanie o wiarygodność i dokładność pomiarów, które – jak zapewnia CEO Wello Hamish Patel – są najwyższej jakości.

Budową przypomina opisywany już AliveCor (więcej tu). Do pomiarów wykorzystuje czujniki, które dotyka się rękoma. Czas baterii starcza na 2 miesiące. Pod włączeniu pomiarów po kilku chwila wyświetlają się na ekranie telefonu. Trochę jak Scandu, z tą różnicą, że nie musimy przykładać sobie nic do czoła – co w miejscach publicznych może wyglądać dziwnie.

Ciekawym pomysłem jest również zapewnienie, że przy zmianie telefonu na nowszy model pacjent nie będzie musiał kupować nowego Wello. Wystarczy, że moduł urządzenia przełoży do nowej obudowy, która dostępna będzie w niskiej cenie.

Aktualnie Wello jest w trakcie opiniowania przez FDA i powinno otrzymać certyfikat medyczny w połowie 2014. Sprzedaż rusza na jesień 2014. Już teraz można złożyć wstępne zamówienie. Cena $199 (610 PLN).


My Spiroo: pikflometr w smartfonie [made in Poland]


Pomiar szczytowego przepływu wydechowego należy do jednych z najprostszych parametrów pozwalających ocenić stopień obturacji oskrzeli u pacjentów z chorobami płuc. Jego stosowanie jest zalecane u chorych z astmą celem wczesnego wychwycenia zaostrzenia choroby przed wystąpieniem objawów klinicznych. Pomiary powinny być wykonywane regularnie, a przy tym skrzętnie notowane w celu ich analizy przez lekarza prowadzącego. Dla wielu chorych te kilka czynności okazuje się być na tyle dużym obciążeniem, że nie stosują się do tych zaleceń.

Piklometr (peak flow meter) jest urządzeniem do pomiaru szczytowego przepływu wydechowego. Został zbudowany w roku 1950 przez dr. Martina Wright. W zasadzie na przestrzeni minionych 64 lat nie wiele zostało w nim zmienione.

team4

Szukając pomysłów na pomoc chorym i ułatwienie wykonywania systematycznych pomiarów wspólnie z Piotrem Bajtałą i Mateuszem Łudzeniem stworzyliśmy My Spiroo – przenośny piklometr do smartfona. (www.myspiroo.com)

myspiroo

Jego podstawową funkcją jest możliwość automatycznego zapisania wyników w telefonie i współdzielenia ich z lekarzem lub wysłania do dowolnego systemu elektronicznej kartoteki pacjenta. 

s6 myspiroo_PEF

więcej na My Spiroo: www.myspiroo.com


Moje Leczenie – aplikacja, która pomaga regularnie brać leki


Niska adherencja do farmakoterpii jest problemem nie tylko w Polsce. Szacuje się, że co 2 pacjent nie przestrzega zaleceń lekarskich. Konsekwencją tego zjawiska są dochodzące 6 mld PLN straty ponoszone każdego roku przez gospodarkę i system opieki medycznej. Tracą również sami pacjenci, którzy nieskutecznie leczeni częściej wymagają ponownej hospitalizacji, częściej doświadczają powikłań i wolniej wracają do zdrowia.

Okazuje się, że to nie zła wola chorego jest głównym powodem nieprzyjmowania regularnego leków i wykonywania zaleceń. Najczęściej pacjenci po prostu zapominają o przyjęciu dawki leku. Bywa, że zlecane przez lekarza dawkowanie jest źle rozumiane przez chorego lub nie wie przez jak długa ma przyjmować leczenie. Precyzyjny i przejrzysty komunikat jest piramidalnie ważny. Nie mniej kluczowe jest przypominanie.

Chyba nie ma lepszego kompana codziennego dnia jak smartfon. Już się przyzwyczailiśmy, do notowania spotkań i list zakupowych. Myśląc o zdrowiu warto jest sięgnąć po aplikacje, które przypomną nam o przyjmowaniu leków i umówionych wizytach lekarskich. Nie wątpliwe pomocna pod tym względem jest aplikacja Moje Leczenie, która ostatnio miała premierę swojej wersji 2.0

logo

Moje Leczenie przypomina, jest miejscem gdzie zanotujemy kluczowe informacje medyczne, pomoże pamiętać o zaleceniach dla naszych bliskich oraz przestawi raport skuteczności leczenia.

Nie ma wątpliwości, że tego typu rozwiązania pomagają zarządzać swoim zdrowiem w sposób świadomy i odpowiedzialny. Oczywiście wymaga to samodyscypliny, dlatego też pewnie pokładamy duże nadzieje w kolejnych rozwiązaniach mHealth, które będą automatyzowały interakcje ze takimi aplikacjami. Warto jest tu przypomnieć projekt Helius, który oparty jest na analizie faktycznych przyjętych przez chorego leków.

helius