Szpital oczami 15-latki: komunikacja z pacjentem też jest ważna.


Efektywność w naszym zawodzie głównie opisuję przez pryzmat nowych technologii, ciekawych aplikacji medycznych, kolejnych urządzań podłączanych do smartfona. Ale nie dajmy się zagubić w chmurze innowacji, pamiętajmy o naszych pacjentach.

Komunikacja i szanowanie pacjenta, nawet jak ma zaledwie 15-lat jest ważniejsze od tony hiper-przydatnych gadżetów. Poniżej, krótka i do bólu szczera wypowiedź Morgan Gleason (@Morgan_Gleason)., która zachorowała na zapalenie opon mózgowych w skutek jatrogennego zakażenia w trakcie leczenia  choroby autoimmunologicznej.

 

 

Reklamy

Projekt Beacon: odpowiedź na fatalną organizację opieki zdrowia w Stanach Zjednoczonych


Wbrew pozorom amerykański system opieki zdrowia nie należy dobrze zorganizowanych i zinformatyzowanych.

Zobacz doświadczenia i opinie amerykańskich lekarzy, pielęgniarek:

Projekt Beacon jest ogólnokrajową inicjatywą prowadzoną w kilkunastu stanach. Głównym celem projektu jest  poprawienie jakości opieki medycznej poprzez tworzenie lokalnych rozwiązań telemedycznych.

Jak potwierdzają pierwsze wyniki wdrożenie  systemów teleopieki pozwala na poprawę jakości, a w dalszej perspektywie – dzięki skalowalności – ma szansę istotnie zredukować koszty opieki. Przykładem skuteczności systemu jest szeroko opisywany przypadek Kennetha Wilsona – chorującego od 10 lat cukrzyka. Podobnie jak wielu innych pacjentów pomimo opieki medycznej od zawsze miał problemy z utrzymaniem prawidłowych poziomów glikemii (stężenie cukru we krwi). Kenneth został objęty programem telemonitorowania chorych na cukrzycę w ramach projektu Beacon w stanie Nowy Jork. W ramach projektu otrzymał wagę, ciśnieniomierz i glukometr, które automatycznie transmitowały wyniki do centrum medycznego. Tam modyfikowano zalecenia i za pośrednictwem call-center udzielano dodatkowych porad. Wyniki laboratoryjne kontroli cukrzycy przed rozpoczęciem projektu były bardzo złe (stężenie hemoglobiny A1C ok. 8%, stężenie glikemii na czczo 180 – 20 mg/dl). Po zakończeniu projektu oba parametry uległy drastycznej poprawie (HbA1C: 6,8%; glikemia na czczo: 109 mg/dl).

Więcej: http://www.healthit.gov/policy-researchers-implementers/health-it-adoption-programs

 


Qardio: nowe podejście do monitorowania w kardiologii


Qardio jest nowym brandem na amerykańskim rynku, który z urządzeń medycznych do pomiarów funkcji życiowych tworzy urządzenia life-stylowe.

QardioCore2

Zdrowy styl życia, to nie tylko dieta, sport i unikanie toksycznych używek, ale także uważne monitorowanie swoich parametrów życiowych.

Aktualnie Quardio oferuje: QardioCore – czyli przenośne EKG oraz QardioArm czyli ciśnieniomierz.

Zobacz jak twórcy Qardio widzą działanie rozwiązania:


Moje Leczenie – aplikacja, która pomaga regularnie brać leki


Niska adherencja do farmakoterpii jest problemem nie tylko w Polsce. Szacuje się, że co 2 pacjent nie przestrzega zaleceń lekarskich. Konsekwencją tego zjawiska są dochodzące 6 mld PLN straty ponoszone każdego roku przez gospodarkę i system opieki medycznej. Tracą również sami pacjenci, którzy nieskutecznie leczeni częściej wymagają ponownej hospitalizacji, częściej doświadczają powikłań i wolniej wracają do zdrowia.

Okazuje się, że to nie zła wola chorego jest głównym powodem nieprzyjmowania regularnego leków i wykonywania zaleceń. Najczęściej pacjenci po prostu zapominają o przyjęciu dawki leku. Bywa, że zlecane przez lekarza dawkowanie jest źle rozumiane przez chorego lub nie wie przez jak długa ma przyjmować leczenie. Precyzyjny i przejrzysty komunikat jest piramidalnie ważny. Nie mniej kluczowe jest przypominanie.

Chyba nie ma lepszego kompana codziennego dnia jak smartfon. Już się przyzwyczailiśmy, do notowania spotkań i list zakupowych. Myśląc o zdrowiu warto jest sięgnąć po aplikacje, które przypomną nam o przyjmowaniu leków i umówionych wizytach lekarskich. Nie wątpliwe pomocna pod tym względem jest aplikacja Moje Leczenie, która ostatnio miała premierę swojej wersji 2.0

logo

Moje Leczenie przypomina, jest miejscem gdzie zanotujemy kluczowe informacje medyczne, pomoże pamiętać o zaleceniach dla naszych bliskich oraz przestawi raport skuteczności leczenia.

Nie ma wątpliwości, że tego typu rozwiązania pomagają zarządzać swoim zdrowiem w sposób świadomy i odpowiedzialny. Oczywiście wymaga to samodyscypliny, dlatego też pewnie pokładamy duże nadzieje w kolejnych rozwiązaniach mHealth, które będą automatyzowały interakcje ze takimi aplikacjami. Warto jest tu przypomnieć projekt Helius, który oparty jest na analizie faktycznych przyjętych przez chorego leków.

helius


Jaki był rok 2013?


Na start przypomnijmy pięć najchętniej czytanych wpisów w roku 2013:

  1. Najlepsze 10 aplikacji na smartfona dla lekarza i pacjenta 
  2. Bloodnote: aplikacja na iPhone do kontroli ciśnienia tętniczego
  3. Radio TOK FM: w audycji Homo Science rozmawiamy o mHealth
  4. ▶ MedSnap ID – szybka identyfikacja leku na podstawie zdjęcia tabletki
  5. Google Glass: oczami anestezjologa

Przeglądając posty z ubiegłego roku muszę przyznać, że był to całkiem niezły rok dla medycyny i mHealth. Mamy coraz więcej pozytywnych przykładów dobrych zmian z służbie zdrowia i mądrym wykorzystaniu nowych technologii. Gro z nich tworzonych jest z myślą o pacjentach promując świadome podejście do swojej choroby, wspierając samoopiekę i łatwiejszą komunikację z lekarzem. Hasłem roku 2013 było samomonitorowanie, czego dowodem jest wysyp podłączonych do internetu wag, ciśnieniomierzy, mierników aktywności fizycznej. Silnie rozwijały się platformy do komunikacji online pomiędzy lekarzami a pacjentami z funkcją wideokonsultacji. Lepiej zaczęliśmy sobie radzić z prozaicznymi trudnościami umawiania wizyt przez internet.

A wybiegając w przyszłość i przewidując to co czeka nas w roku 2014 zapraszam do lektury dobrego artykułu z Forbsa autorstwa Johna Nosty, pt. „Digital Health In 2014: The Imperative Of Connectivity”.

Na koniec słowo statystki i drobna refleksja.
W roku 2013 ponad 25 000 unikalnych osób odwiedziło Efektywnego Lekarza. Zważywszy, że opera w Sydney mieści 2 700 widzów, to do wspólnego spotkania potrzebowalibyśmy 9 pełnych sal koncertowych – Mind-blowing.

800px-Sydney_Opera_House_-_Dec_2008

 

Dziękuję wszystkim czytelnikom, życząc Wam najważniejszego – zdrowia!

Łukasz Kołtowski