Aplikacja Catch It do terapii poznawczo-behawioralnej oceniona w badaniu klinicznym


W przypadku każdej aplikacji lub urządzenia medycznego od razu pojawia się pytanie, czy są one rzeczywiście tak przydatne, jak twierdzą ich producenci? Ma to szczególne znaczenie w przypadku tak wrażliwego tematu, jak zdrowie psychiczne. A oferta mHealth z tej dziedziny jest naprawdę bogata (około 6% wszystkich dostępnych aplikacji).

screen322x572

Najlepszym sposobem na stwierdzenie skuteczności danego produktu jest zbadanie go w badaniu klinicznym. Dlatego też z ciekawością przeczytaliśmy artykuł, który ukazał się w British Journal of Psychiatry Open, i przedstawiał wyniki oceny skuteczności opracowanej przez uniwersytety w Liverpoolu i Manchesterze aplikacji mobilnej Catch It (iOS, Android), a pośrednio zasadność wykorzystywania w mHealth aplikacji opartych na terapii poznawczo-behawioralnej (Cognitive Behavioral Therapy, CBT). Korzystając z aplikacji Catch It, użytkownik zapisuje, jak dane wydarzenie wpłynęło na jego nastrój (zwykle chodzi tutaj o negatywny wpływ), jakie towarzyszyły temu myśli i emocje, oraz w jaki sposób może zmienić swoje podejście do sytuacji. Przypomnijmy, że główną ideą terapii CBT, stosowanej z dużym powodzeniem m.in. leczeniu depresji czy zaburzeń lękowych, jest podejście, że można się oduczyć negatywnych reakcji na wydarzenia, a wiele problemów wynika z niekonstruktywnego i nawykowego sposobu myślenia i reagowania.

screen322x572 (1)

 

W trwającym 6 tygodnie badaniu przedstawionym w British Journal of Psychiatry Open uczestniczyło 285 osób (czyli jedynie 7% z 3369 uczestników kursu internetowego dotyczącego zdrowia psychicznego, którym zaproponowano włączenie do badania) i niestety większość z nich skorzystała z aplikacji tylko raz.

Wyniki badania potwierdziły nadzieje twórców Catch It związane z jej skutecznością. Stwierdzono, że używanie aplikacji wiązało się ze zmniejszeniem negatywnego nastroju użytkowników (statystycznie istotnym: średnia ocena wagi nasilenia objawów na początku badania 3,28, na koniec 2.15; p<0,001) i niewielkim zwiększeniem pozytywnego. Ważnym spostrzeżeniem było też takie, że 84% badanych wypełniało dzienniczki nastroju w aplikacji zgodnie z zasadami CBT, co wskazuje na to, że zrozumiało ideę tej terapii i umiało ją wykorzystać w realiach mHealth.

screen322x572 (1)

Źródło: Kinderman P, Hagan P, King S et al. The feasibility and effectiveness of Catch It, an innovative CBT smartphone app. British Journal of Psychiatry Open May 2016, 2 (3) 204-209; DOI: 10.1192/bjpo.bp.115.002436

Reklamy

CareKit – młodszy brat ResearchKit


iphone_6_svr_family_apps-print

O platformie ResearchKit, która dostarcza narzędzi do tworzenia wykorzystywanych w badaniach klinicznych aplikacji na iPhone’a i innych urządzeń firmy Apple, pisaliśmy z okazji jej premiery w marcu 2015 roku. Nie wiedzieliśmy jednak wtedy, jakim okaże się sukcesem. W stworzonej dzięki ResearchKit aplikacji mPower (do badania dotyczącego choroby Parkinsona) zarejestrowało się ponad 10 000 osób (zwykle w badaniach dotyczących tej choroby uczestniczy nie więcej niż 100 osób). Dzięki takiemu osiągnięciu pojawiła się szansa na rozwiązanie jednego z największych problemów związanych z tematem medycyny opartej na dowodach naukowych (Evidence-based medicine, EBM), czyli konieczności przeprowadzania i koordynacji badań na dużych grupach chorych. Jako przykład takich badań można podać badania typu CVOT (cardiovascular outcomes trials), w których oceniane jest bezpieczeństwo sercowo-naczyniowe leków przeciwcukrzycowych stosowanych u chorych na cukrzycę typu 2. Aby dostarczyły one wystarczające dane, musi uczestniczyć w nich od kilku do kilkunastu tysięcy osób z setek ośrodków znajdujących się w wielu krajach.

Zaledwie miesiąc temu zadebiutował młodszy brat ResearchKit, czyli CareKit. Tym razem jest to platforma, dzięki której powstają aplikacje mające angażować pacjentów w proces terapeutyczny, między innymi dzięki temu, że pozwalają one na zbieranie wiadomości o zdrowiu (np. za pomocą wbudowanego w iPhone’a żyroskopu i akcelerometru przeprowadza się pomiary zręczności, równowagi, pamięci użytkownika, czy nawet ocenia zmiany w jego głosie oraz w sposobie chodzenia), a potem na dzielenie się nimi z lekarzami, osobami bliskimi czy opiekunami.

carekit_800homeb_thumb800

Po spektakularnym sukcesie aplikacji mPower opracowanej dzięki ResearchKit nie dziwi wcale, że pierwszą aplikacją zapowiedzianą na CareKit był właśnie produkt dla pacjentów z chorobą Parkinsona. Będą mogli oni korzystać z aplikacji do zapisywania informacji dotyczących swojego stanu zdrowia, a także jego związku np. z przyjmowanymi lekami, co będzie można potem wykorzystać przy bardziej indywidualnym doborze terapii. Już w momencie premiery aplikacja będzie używana przez 6 głównych amerykańskich ośrodków medycznych (m.in. Uniwersytet Johna Hopkinsa i Uniwersytet Stanforda).

Chociaż musimy jeszcze poczekać na aplikację dla osób cierpiących na chorobę Parkinsona, to dostępne są już 4 pierwsze aplikacje, które powstały dzięki CareKit:

One drop2     One drop1

One Drop to aplikacja przeznaczona dla osób chorujących na cukrzycę, do której mogą wprowadzać takie dane, jak stężenie glukozy, informacje na temat spożywanego jedzenia, przyjmowanych leków czy aktywności fizycznej. Następnie użytkownik otrzymuje informacje, czy nasilenie jego objawów (np. ból czy zawroty głowy) ma związek z wyżej wymienionymi obiektywnymi wskaźnikami. Dane te oczywiście można udostępnić lekarzowi czy bliskim.

Glow Nurture2          Glow Nurture1

Glow Nurture to bardzo dokładny dzienniczek ciąży, w którym wpisuje się wszystkie ważne wydarzenia towarzyszące oczekiwaniu na potomstwo (wizyty lekarskie, wagę, objawy itp.). Wszystko to zostaje przedstawione w atrakcyjny i zrozumiały sposób, a gdyby pojawiły się jakieś niepokojące objawy, aplikacja podniesie alarm.

Glow Baby2  Glow Baby1

Kiedy już “wyrośniemy” z Glow Nurture, przyda nam się Glow Baby, czyli aplikacja, w której zbieramy i analizujemy dane na temat naszego potomstwa. Być może dzięki nim odkryjemy jedną z tajemnic wszechświata, czyli jaki jest związek z porami karmienia, zmiany pieluch i innych czynności, które wykonujemy przy małym dziecku, a jego cyklem snu…

Start2     Start1

Start to aplikacja przeznaczona dla osób chorujących na depresję. Nie tylko wpisuje się do niej dane dotyczące objawów i samopoczucia, ale także ustala własne cele, które mają pomóc w wyzdrowieniu, aplikacja przypomina też o godzinach wzięcia leków. Jednak najważniejszym zadaniem aplikacji jest jak najbardziej obiektywne pokazywanie, czy dana terapia przynosi efekty (a przypomnijmy, że na efekt terapeutyczny w przypadku terapii antydepresantami czeka się nawet 6 tygodni).


RANKED Health – serwis z ocenami aplikacji


W czasach, kiedy prawie każdy ma komórkę, a wiele osób smartfony, rozwój mHealth napędzają przede wszystkim aplikacje. Mamy ich do wyboru, do koloru również z dziedziny zdrowia, dosłownie setki tysięcy (około 165 000). Niestety, duża ich część jest, w najlepszym przypadku, śmiesznie nieprzydatna, a w najgorszym – groźnie szkodliwa (jako przykład można podać aplikację mierzącą nam ciśnienie krwi, gdy przyłożymy palec do ekranu smartfona czy aplikację dla osób chorujących na chorobę dwubiegunową, w której jako lek na bezsenność polecane jest picie alkoholu). Oczywiście przy wyborze aplikacji i poleceniu jej pacjentom trzeba zawsze kierować się zdrowym rozsądkiem, czyli zasadą, że jeśli coś jest zbyt piękne, istnieje duża szansa na to, że nie jest prawdziwe.

W wyborze odpowiedniego produktu mHealth może pomóc też nowy serwis z recenzjami aplikacji i urządzeń medycznych, RANKED Health, stworzony przez Hacking Medicine Institute (HMi), organizację non-profit zajmującą się tematyką połączenia technologii i medycyny, która powstała przy Instytucie Technologicznym w Massachusetts (Massachusetts Institute of Technology, MIT), jednej z najlepszych uczelni na świecie.

 

Ranked 1

 

Do oceny aplikacji twórcy RANKED Health używają systemu znanego z pism akademickich: każda z nich oceniana jest przez dwóch pracujących niezależnie od siebie ekspertów-recenzentów (klinicystów, pacjentów, naukowców z ośrodków badawczych), którzy skupiają się nie tylko na klinicznej przydatności produktu, ale także na jego bezpieczeństwie czy przyjazności dla użytkownika. Następnie oba teksty trafiają do redaktora, który odpowiada za przygotowanie jednej, spójnej wersji. Przy każdej recenzji pojawiają się też profesjonalne życiorysy wszystkich autorów z położeniem dużego nacisku na informacje o ewentualnym konflikcie interesów.

 

Ranked 2

 

Na razie w serwisie oceniane są aplikacje z dwóch grup: skierowane do osób cierpiących na choroby przewlekłe, takie jak cukrzyca czy choroby układu krążenia, a także aplikacje dotyczące dużych grup pacjentów, np. służące do śledzenia objawów czy dbania o przyjmowanie leków.

 

Ranked 3


Melomind: słuchawki z elektroencefalografią


melomind-05

Do tej pory ambicją producentów nowoczesnych słuchawek, oprócz zapewniania nam doskonałych (i najlepiej bezprzewodowych) doznań muzycznych, było dostarczanie informacji pomocnych w dbaniu o zdrowie fizyczne. Jako przykład wystarczy podać słuchawki Dash, które opisywaliśmy na blogu w styczniu, które mają wbudowane diody LED służące do określania wysycenia krwi użytkownika tlenem. Co jednak z równie ważnym zdrowiem psychicznym?

Tematem tym zajęli się twórcy słuchawek Melomind (dostępne w przedsprzedaży), którzy obiecują, że ich urządzenie zapewni nam całe pokłady spokoju i relaksu. Melomind składa się z dwóch części: zwykłych słuchawek (można ich używać oddzielnie do “zwykłego” słuchania muzyki) oraz doczepianego do nich elementu z suchymi elektrodami EEG, które odbierają sygnały z kory mózgowej.

1753c4904dd76ef3207cbe7ab20e6f10_original

Po połączeniu słuchawek z aplikacją na smartfonie (na iOS i na Androida) urządzenie określa poziom naszego stresu i dobiera odpowiednią muzykę, która pomaga się nam zrelaksować. Bardzo ważną częścią całego procesu jest też neurofeedback: użytkownik Melomind otrzymuje informacje na temat swoich postępów, dzięki czemu uczy się je kontrolować. Jeśli zmienia się nasz poziom stresu, zmienia się też muzyka. Oczywiście twórcy urządzenia przypominają, że aby osiągnąć widoczne rezultaty, należy często z niego korzystać.

Dziennikarze, którzy mieli już okazję sprawdzić działanie Melomind, wypowiadają się na jego temat bardzo pozytywnie. Na rzecz Melomind przemawia też fakt, że urządzenie to zostało opracowane przy ścisłej współpracy ze znanym ośrodkiem neurologicznym (The Institut du Cerveau et de la Moelle épinière, ICM) paryskiego szpitala Pitié Salpétrière.


Materiały graficzne: Melomind