ImPACT Pediatric – diagnostyka wstrząśnienia mózgu u dzieci


Według badania opublikowanego w czerwcu w piśmie Pediatrics co roku w samych Stanach Zjednoczonych między 1,1 a 1,9 miliona dzieci poniżej 18. roku życia doznaje wstrząśnienia mózgu związanego nie tylko z uprawianiem sportu, ale także uczestniczeniem w zajęciach rekreacyjnych. Dobra wiadomość jest taka, że to niemal połowę mniej dzieci niż oceniano do tej pory. Zła, że większa ich część nie trafia do lekarza, na pogotowie czy do szpitala. Na pewno wpływa na to fakt, że objawy wstrząśnienia mózgu mogą być bardzo niecharakterystyczne, np. uważaną za typową dla tego urazu utratę świadomości stwierdza się tylko w 10-20% przypadków.

Neurolodzy podkreślają jednak, że wstrząśnienie mózgu jest postacią urazowego uszkodzenia mózgu, z którym mogą być związane poważne konsekwencje, także odległe. Jednym z bardziej niebezpiecznych (chociaż niezbyt częstych) jest zespół drugiego uderzenia (second impact syndrome, SIS), czyli sytuacja, kiedy dana osoba doznaje kolejnego wstrząśnienia mózgu przed dojściem do siebie po poprzednim. SIS często kończy się poważnym obrzękiem mózgu i śmiercią.

Dlatego też tak ważne jest jak najszybsze rozpoznanie wstrząśnienia mózgu u dzieci i wdrożenie odpowiedniego postępowania (w większości przypadków polega ono na obserwacji i zaleceniu odpoczynku fizycznego i umysłowego, czyli zwolnienie ze szkoły, odrabiania lekcji czy zakaz gry na komputerze).

Pomocą w diagnostyce wstrząśnienia mózgu u osób dorosłych jest opracowany już w latach 90. XX wieku przez ImPACT Applications program komputerowy ImPACT, za pomocą którego przeprowadzono już około 10 milionów testów. W Stanach Zjednoczonych korzysta z niego m.in. ponad siedem tysięcy szkół średnich i 200 drużyn sportowych, a jego skuteczność została potwierdzona w ponad stu niezależnych badaniach klinicznych.

ImPACT przeznaczony jest do diagnostyki osób w wieku 12-59 lat, ale ostatnio powstała jego wersja dla dużo młodszych pacjentów (w wieku 5-11 lat). ImPACT Pediatric to aplikacja w formie gry na iPada, której ukończenie zajmuje około 10-15 minut. Za jej pomocą lekarz sprawdza umiejętności poznawcze poszkodowanego dziecka, takie jak rozpoznawanie i zapamiętywanie słów, rozwiązywanie problemów czy czas reakcji. Wyniki są następnie porównywane z wynikami zdrowych dzieci z odpowiedniego przedziału wiekowego. Można je również porównać z poprzednimi wynikami danego dziecka, jeśli są one dostępne (dlatego też twórcy aplikacji zalecają wykorzystywanie jej do przeprowadzania badania kontrolnego raz w roku). Test jest też odpowiednio dostosowany do możliwości dzieci z trudnościami w uczeniu się. Warto dodać, że na ostatnim zjeździe Cognitive Neuroscience Society przedstawiono badania wskazujące na to, że negatywny wpływ wstrząśnienia mózgu na zdolności poznawcze może utrzymywać się nie, jak dotąd sądzono, jedynie przez kilka tygodni, ale nawet do 55 lat.

ImPACT i ImPACT Pediatric otrzymały ostatnio akcept Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA) jako produkty wspomagające w diagnostyce wstrząśnienia mózgu.

Materiały graficzne: University of Pittsburgh Medical Center

Więcej informacji: www.impacttest.com

Reklamy

Inteligentne inhalatory – nowy, dynamicznie rozwijający się segment mHealth


Na naszym blogu często piszemy, jak duży jest rynek urządzeń ubieralnych, zwłaszcza przeznaczonych dla osób uprawiających sport. Ostatnio jednak analitycy zwrócili uwagę, że w ciągu ostatnich kilku lat powstał kolejny bardzo dynamicznie rozwijający się segment mHealth. Chodzi o rynek inteligentnych inhalatorów (nazywanych też smartinhalatorami), przeznaczonych dla osób chorujących na astmę i na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP). Szacuje się, że w roku 2024 jego wartość wyniesie 3,56 miliarda dolarów, a weszli na niego zarówno potężni gracze (tacy jak AstraZeneca, Novartis czy Philips Respironics), jak i małe firmy, takie jak Propeller Health czy nowozelandzkie Adherium.  

smartinhaler-products

Na dynamiczny światowy rozwój tego rynku na pewno ma wpływ liczba osób cierpiących na astmę i POChP, dwie choroby, w których większość leków stosowanych przewlekle i doraźnie w celu leczenia zaostrzeń przyjmuje się w postaci wziewnej, właśnie za pomocą inhalatorów.

Ocenia się, że na POChP, chorobę będącą jedną z wiodących przyczyn śmierci na świecie, cierpi 210 milionów ludzi, a liczba ta rośnie, zwłaszcza w Azji i Afryce, gdzie pali coraz więcej osób (np. w Chinach pali ponad 50% mężczyzn). Wzrasta również liczba osób chorujących na astmę, przede wszystkim w krajach rozwijających się, gdzie coraz więcej osób przenosi się do miast: uważa się, że obecnie cierpi na nią 300 milionów osób, ale liczba ta może się zwiększyć o kolejne 100 milionów do 2025 roku. Jest to też najczęstsza choroba przewlekła u dzieci.

Nawet jeśli astma nie jest powodem śmierci tak dużej liczby osób, jak w przypadku POChP, może doprowadzić do zgonu, zwłaszcza jeśli osoby na nią cierpiące nie stosują się do zaleceń lekarza, jeśli chodzi o regularne przyjmowanie leków. Chociaż największy problem z systematycznym przyjmowaniem leków mają dwie grupy chorych często cierpiących na astmę (dzieci) i POChP (osoby w podeszłym wieku), to w dzisiejszym zabieganym świecie dotyczy on wielu pacjentów z wszystkich grup wiekowych, szczególnie jeśli leki trzeba przyjmować kilka razy dziennie.

I tutaj na pomoc przychodzą właśnie inteligentne inhalatory, czyli wyposażone w czujniki, które nie tylko przypominają pacjentowi, że ma wziąć dany lek, ale także wysyłają informację o tym, czy to zrobił, do odpowiedniej aplikacji, do której mogą mieć dostęp opiekunowie i lekarze. Dzięki aplikacjom użytkownicy mogą też m.in. sprawdzać, jak często stosowali się do zaleceń, zdobywać odznaki za bycie dobrym pacjentem (co ma znaczenie szczególnie w przypadku dzieci), a także zostają ostrzeżeni, jeśli zbyt często używają leku doraźnie, co może świadczyć o pogorszeniu się choroby. 

Kolejny raz okazuje się, że najlepsze są proste rozwiązania, ponieważ skuteczność inteligentnych inhalatorów potwierdzono już w kilkunastu badaniach. Wyniki badania opublikowanego w tym 2015 roku w piśmie Lancet Respiratory i oceniającego w ciągu 4 lat skuteczność systemu Smartinhaler Platform firmy Adherium (inhalator plus aplikacja) u 220 dzieci z astmą były bardzo pozytywne: w grupie z interwencją 84% pacjentów stosowało się do zaleceń, w porównaniu z grupą kontrolną, w której procent ten wynosił jedynie 30. Co więcej, w innych badaniach wykazano, że dzięki regularnemu stosowaniu leków za pomocą smartinhalatorów dzieci z astmą przyjmowały 37% mniej doustnych sterydów. W innych badaniach z użyciem tego samego systemu stwierdzono zwiększenie stosowania się przez dorosłych do zaleceń lekarzy o 59%, a także zmniejszenie ciężkich epizodów astmy o 60%.

Materiały graficzne: Adherium

Źródło: Chan AH, Stewart AW, Harrison J, et al. The effect of an electronic monitoring device with audiovisual reminder function on adherence to inhaled corticosteroids and school attendance in children with asthma: a randomised controlled trial. Lancet Respir Med. 2015 Mar;3(3):210-9. doi: 10.1016/S2213-2600(15)00008-9. Epub 2015 Jan 21.


Pregnabit – przenośne ktg wymyślone przez Polkę


Już 20 proc. par w Polsce ma problemy z płodnością. Kiedy w końcu uda się począć dziecko, rodzice chcą zrobić wszystko, co możliwe, aby ciąża przebiegła zdrowo i spokojnie, a po dziewięciu miesiącach na świat przyszło zdrowe potomstwo. Niestety, dziennie ponad 100 Polek roni swoje dziecko. Częstsze badanie ktg, przeprowadzane przez ciężarną w domu i na bieżąco analizowane przez specjalistów, pomoże uniknąć tych tragedii. Kardiotokografię płodu wykonuje się w szpitalach już od 60 lat. Po terminie rozwiązania – codziennie, a przy ciąży zagrożonej nawet kilka razy dziennie.

Dr Patrycja Wizińska-Socha wpadła na pomysł opracowania przenośnego ktg, kiedy kobieta z jej otoczenia straciła dziecko tydzień przed spodziewanym porodem. Dziś urządzenie jest już gotowe, nazywa się Pregnabit i wkrótce trafi na rynek.

Przyrząd jest lekki i ma rozmiar smartfona. Jest wyposażony w takie same nowoczesne sondy, jak tradycyjne profesjonalne ktg. Mierzą one akcję serca płodu (FHR) i skurcze mięśnia macicy (TOCO). W urządzeniu znajduje się też znacznik ruchów płodu i pulsoksymetr umożliwiający rozróżnianie bicia serca dziecka od serca matki. Na wyświetlaczu urządzenia są cztery ikony: Mama, Dziecko, Ruchy i TOCO.

render-ktg-rgb-fioletowy-na-strone

Choć obsługa Pregnabitu jest łatwa i intuicyjna, lekarz lub położna poinstruują pacjentkę, jak używać urządzenia, zanim je wypożyczą. Badanie będzie trwało mniej więcej pół godziny, a zebrane dane zostaną przesłane do Medycznego Centrum Telemonitoringu, gdzie przeanalizuje je wykwalifikowany personel medyczny. Jeśli zapis będzie prawidłowy, przyszła matka zostanie powiadomiona o tym w wiadomości sms, a jeśli pojawią się odchylenia od normy, pracownik Centrum zadzwoni do pacjentki i szczegółowo poinstruuje ją, jakie kroki powinna podjąć.

Przyszła mama będzie miała dostęp do portalu internetowego, gdzie będą zapisane jej wyniki badań, będzie też mogła rozmawiać na czacie z pracownikami Medycznego Centrum Telemonitoringu.

Pregnabit wejdzie na rynek jeszcze w tym roku. Będzie sprzedawany prywatnym gabinetom, szkołom rodzenia, sieciom placówek medycznych i położnym. Aby mógł trafić do tzw. koszyka świadczeń NFZ,  potrzebne jest prawne uregulowanie kwestii związanych z telemedycyną.

Dr Patrycja Wizińska-Socha zdobyła tytuł Innowatora Roku 2016 w plebiscycie organizowanym przez „MIT Technology Review”, magazyn wydawany przez prestiżową amerykańską uczelnię techniczną Massachusetts Institute of Technology.

Materiały graficzne: Pregnabit


CareKit – młodszy brat ResearchKit


iphone_6_svr_family_apps-print

O platformie ResearchKit, która dostarcza narzędzi do tworzenia wykorzystywanych w badaniach klinicznych aplikacji na iPhone’a i innych urządzeń firmy Apple, pisaliśmy z okazji jej premiery w marcu 2015 roku. Nie wiedzieliśmy jednak wtedy, jakim okaże się sukcesem. W stworzonej dzięki ResearchKit aplikacji mPower (do badania dotyczącego choroby Parkinsona) zarejestrowało się ponad 10 000 osób (zwykle w badaniach dotyczących tej choroby uczestniczy nie więcej niż 100 osób). Dzięki takiemu osiągnięciu pojawiła się szansa na rozwiązanie jednego z największych problemów związanych z tematem medycyny opartej na dowodach naukowych (Evidence-based medicine, EBM), czyli konieczności przeprowadzania i koordynacji badań na dużych grupach chorych. Jako przykład takich badań można podać badania typu CVOT (cardiovascular outcomes trials), w których oceniane jest bezpieczeństwo sercowo-naczyniowe leków przeciwcukrzycowych stosowanych u chorych na cukrzycę typu 2. Aby dostarczyły one wystarczające dane, musi uczestniczyć w nich od kilku do kilkunastu tysięcy osób z setek ośrodków znajdujących się w wielu krajach.

Zaledwie miesiąc temu zadebiutował młodszy brat ResearchKit, czyli CareKit. Tym razem jest to platforma, dzięki której powstają aplikacje mające angażować pacjentów w proces terapeutyczny, między innymi dzięki temu, że pozwalają one na zbieranie wiadomości o zdrowiu (np. za pomocą wbudowanego w iPhone’a żyroskopu i akcelerometru przeprowadza się pomiary zręczności, równowagi, pamięci użytkownika, czy nawet ocenia zmiany w jego głosie oraz w sposobie chodzenia), a potem na dzielenie się nimi z lekarzami, osobami bliskimi czy opiekunami.

carekit_800homeb_thumb800

Po spektakularnym sukcesie aplikacji mPower opracowanej dzięki ResearchKit nie dziwi wcale, że pierwszą aplikacją zapowiedzianą na CareKit był właśnie produkt dla pacjentów z chorobą Parkinsona. Będą mogli oni korzystać z aplikacji do zapisywania informacji dotyczących swojego stanu zdrowia, a także jego związku np. z przyjmowanymi lekami, co będzie można potem wykorzystać przy bardziej indywidualnym doborze terapii. Już w momencie premiery aplikacja będzie używana przez 6 głównych amerykańskich ośrodków medycznych (m.in. Uniwersytet Johna Hopkinsa i Uniwersytet Stanforda).

Chociaż musimy jeszcze poczekać na aplikację dla osób cierpiących na chorobę Parkinsona, to dostępne są już 4 pierwsze aplikacje, które powstały dzięki CareKit:

One drop2     One drop1

One Drop to aplikacja przeznaczona dla osób chorujących na cukrzycę, do której mogą wprowadzać takie dane, jak stężenie glukozy, informacje na temat spożywanego jedzenia, przyjmowanych leków czy aktywności fizycznej. Następnie użytkownik otrzymuje informacje, czy nasilenie jego objawów (np. ból czy zawroty głowy) ma związek z wyżej wymienionymi obiektywnymi wskaźnikami. Dane te oczywiście można udostępnić lekarzowi czy bliskim.

Glow Nurture2          Glow Nurture1

Glow Nurture to bardzo dokładny dzienniczek ciąży, w którym wpisuje się wszystkie ważne wydarzenia towarzyszące oczekiwaniu na potomstwo (wizyty lekarskie, wagę, objawy itp.). Wszystko to zostaje przedstawione w atrakcyjny i zrozumiały sposób, a gdyby pojawiły się jakieś niepokojące objawy, aplikacja podniesie alarm.

Glow Baby2  Glow Baby1

Kiedy już “wyrośniemy” z Glow Nurture, przyda nam się Glow Baby, czyli aplikacja, w której zbieramy i analizujemy dane na temat naszego potomstwa. Być może dzięki nim odkryjemy jedną z tajemnic wszechświata, czyli jaki jest związek z porami karmienia, zmiany pieluch i innych czynności, które wykonujemy przy małym dziecku, a jego cyklem snu…

Start2     Start1

Start to aplikacja przeznaczona dla osób chorujących na depresję. Nie tylko wpisuje się do niej dane dotyczące objawów i samopoczucia, ale także ustala własne cele, które mają pomóc w wyzdrowieniu, aplikacja przypomina też o godzinach wzięcia leków. Jednak najważniejszym zadaniem aplikacji jest jak najbardziej obiektywne pokazywanie, czy dana terapia przynosi efekty (a przypomnijmy, że na efekt terapeutyczny w przypadku terapii antydepresantami czeka się nawet 6 tygodni).


TempTraq – bezprzewodowe mierzenie temperatury


471887-temptraqO bezprzewodowym termometrze w plastrze, idealnym do mierzenia temperatury u dzieci, pisaliśmy na blogu już wcześniej. Niestety, produkcja opisywanego przez nas wtedy STEMP zatrzymała się na etapie przedsprzedaży. Nie oznacza to oczywiście, że produkt ten już nigdy nie trafi do sprzedaży, ale na pewno nie będzie miał łatwego startu, ponieważ wyprzedził go dostępny już na rynku TempTraq. Działa on w bardzo podobny sposób, jak miał działać STEMP.

Jest to jednorazowy plaster, nieco mniejszy niż karta do gry, z czujnikiem kontrolującym w sposób ciągły, przez 24 godziny (na tak długo wystarcza bateria w plastrze), wysokość temperatury. Przykleja się go pod pachą dziecka, a dane przesyłane są na telefon opiekuna za pomocą technologii Bluetooth na odległość do około 12 metrów.

screen322x572

 

Nie trzeba jednak nerwowo zaglądać co 5 minut do aplikacji, aby sprawdzić, czy gorączka nie wzrosła – wystarczy ustawić określony poziom temperatury, który wywoła alarm. Do pomiarów temperatury można też dołączyć notatki, np. jakie leki przeciwgorączkowe podano dziecku, a także wysłać je np. do pediatry.

 

Bardzo przydatna jest także opcja podłączenia do jednej aplikacji kilku plastrów, dzięki czemu można kontrolować wysokość temperatury u wielu użytkowników. Oczywiście TempTraq najbardziej może się przydać rodzicom gorączkujących dzieci, ale równie dobrze sprawdzi się jako termometr dla dorosłych.

 

 


Więcej informacji

Aplikacja: iOS, Android

Materiały graficzne: TempTraq


Najciekawsze nowości mHealth z targów CES 2016


Jak co roku w Las Vegas, tak i na początku stycznia 2016 wystawcy na Consumer Electronics Show (CES), największych targach elektroniki użytkowej, zaprezentowali swoją wizję naszej (i naszych pacjentów) przyszłości zdrowotnej. A oto, jak miałaby ona wyglądać:

 

  1. OCZYWIŚCIE będziemy (jeszcze bardziej) wysportowani

 

Belty Good Vibes, czyli stylowy skórzany smartpasek, ma liczyć nasze kroki, a także przypominać wibracjami o tym, że należy się więcej ruszać czy pić więcej wody. Zaproponuje też ćwiczenia oddechowe pomagające w walce ze stresem czy odpowiedni czas na szybką drzemkę. Niestety, w porównaniu do paska, który zaprezentowano na poprzednich targach CES, ta wersja nie dostosowuje się automatycznie do obwodu pasa użytkownika (a tak przydałoby się to podczas świątecznego obżarstwa…).

Belty-Good-Vibes-Smart-Belt-610x343

Dostępność: grudzień 2016

Więcej informacji

 

W utrzymaniu sprawności fizycznej ma też nam pomóc nowy Fitbit – Fitbit Blaze, w którym połączono tradycyjne mierzenie liczby kroków czy częstości akcji serca z funkcjonalnością smartwatcha (wyświetlanie wiadomości tekstowych czy powiadamianie o przychodzącym połączeniu).

fitbit-blaze

Dostępność: marzec 2016

Więcej informacji

 

A dla zamożnych osób, które naprawdę NIENAWIDZĄ biegać na bieżni, wyprodukowano iFit NordicTrack Escape, czyli bieżnię z wieeeeelkim (60 cali) telewizorem OLED. Można na nim wyświetlać dowolne inspirujące filmy, a nawet obrazy z Google Street View, dzięki czemu bez wychodzenia z domu możemy “spacerować” po własnej dzielnicy. Telewizor udzieli nam też wskazówek treningowych, czy wyświetli informacje z innych urządzeń firmy iFit oceniających nasz wysiłek.

ifit-nordictrack-escape

Dostępność: jesień 2016

Więcej informacji

 

  1. Otrzymamy wsparcie na każdym etapie posiadania potomstwa

 

Lovelife Crush to zgrabne urządzenie do ćwiczenia mięśni Kegla, czyli mięśni dna macicy, połączone z odpowiednią aplikacją. Takie ćwiczenia nie tylko zwiększają satysfakcję seksualną obojga partnerów, ale także ułatwiają poród. Dzięki nim zmniejsza się też ryzyko wystąpienia takich nieprzyjemnych powikłań, jak wypadanie pęcherza czy nietrzymanie moczu. Twórcy urządzenia przygotowali także miłą niespodziankę: odpowiednio częste i intensywne ćwiczenia wynagradzane są wibracjami…

ohmibod-lovelife-krush-and-tasl-app

Dostępność: wiosna 2016

Więcej informacji

 

First Response Pregnancy Pro to pierwszy na rynku test ciążowy połączony przez Bluetooth z odpowiednią aplikacją. Wykorzystując informacje wprowadzone przez użytkowniczkę, aplikacja informuje też, kiedy są płodne dni. Dba również o nasz poziom stresu – podczas oczekiwania na wyniki zabawia nas różnymi edukacyjnymi materiałami.

FirstResponse

Dostępność: wiosna 2016

Więcej informacji

 

Kiedy już zajdziemy w ciążę, możemy wspomóc się RefliefBand, mającym akceptację FDA urządzeniem przypominającym zegarek. Działa ono na zasadzie neuromodulacji i generując sygnały, które stymulują nerw pośrodkowy w okolicy nadgarstka, pomaga podczas mdłości (nie tylko tych ciążowych, ale związanych np. z chorobą lokomocyjną). Urządzenie otrzymało bardzo wiele pozytywnych recenzji od użytkowników, więc wydaje się, że jest skuteczne.

reliefband

Dostępność: w sprzedaży

Więcej informacji

 

Po urodzeniu dziecka przyda nam się natomiast Owlet Smart Sock, czyli elektroniczna niania w skarpetce (dostępne są jej trzy rozmiary, pasujące aż do 18. miesiąca życia dziecka). Urządzenie to pulsoksymetr połączony bezprzewodowo z aplikacją, która alarmuje rodziców, kiedy dziecko przestaje oddychać (Owlet mierzy saturację krwi) lub jego tętno jest zbyt wysokie czy niskie. Producenci Owlet zaznaczają jednak, że nie jest to urządzenie medyczne i nie jest polecane jako zapobiegające SIDS (nagłej śmierci łóżeczkowej niemowląt).

 

Dostępność: czerwiec 2016

Więcej informacji

 

Każdy nowo upieczony rodzic szybko zaczyna tęsknić do czasów, kiedy mógł się dobrze wyspać. Na ratunek zombie-rodzicom przyjdzie Sleep HR iFit, czyli umieszczany pod materacem czujnik do mierzenia jakości snu oraz takich parametrów, jak tętno czy częstość oddechów. Urządzenie udziela też rad dotyczących poprawienia jakości nocnego wypoczynku. Co więcej, wyczuwa, kiedy jest najlepszy moment, żeby nas obudzić. Niestety, nie negocjuje tego z naszym ukochanym maleństwem.

ifit-sleep-sensor-640x427

Dostępność: 2016

Więcej informacji

 

  1. Zupełnie inaczej spojrzymy na jedzenie

 

Lodówka firmy Samsung (Family Hub Smart Refrigerator) została wyposażona w ogromny ekran dotykowy, na którym można m.in umieszczać notatki (kupić mleko! Mleko! Mleko kupić!), oglądać filmy, a nawet zamawiać produkty. To jednak nie wszystkie zalety tej cudownej lodówki – ma ona wbudowane kamery robiące zdjęcie zawartości lodówki za każdym razem, gdy zamykamy jej drzwi. Dzięki temu robiąc zakupy w sklepie, możemy sprawdzić za pomocą aplikacji, czego nam brakuje (i już nigdy nie wrócimy ze sklepu bez mleka). Możemy też oznaczyć na zdjęciu, kiedy kupiliśmy dany produkt (metoda “na węch” nie zawsze jest najbardziej skuteczna).

fridge

Samsung-Family-Hub-Refrigerator-Tizen-2

Dostępność: wiosna 2016

Więcej informacji

 

Chińska firma GYENNO wyprodukowała inteligentny widelec/łyżkę, który znosi podczas jedzenia do 85% drżeń rąk np. osób cierpiących na chorobę Parkinsona. Dane dotyczące każdego użytkownika są umieszczane w chmurze i wykorzystywane do spersonalizowanego działania urządzenia.

 

Dostępność: w sprzedaży

Więcej informacji

 

  1. Zbadamy naszych pacjentów w każdym miejscu na świecie, nawet na Antarktydzie

 

A to wszystko dzięki MedWand, czyli połączeniu termometru, otoskopu, oftalmoskopu, stetoskopu, EKG (trzy odprowadzenia), dermatoskopu i pulsoksymetru podłączanego do komputera, tabletu czy komórki. Zbiera on także informacje z innych aplikacji, np. służących do zapisywania poziomu glikemii czy ciśnienia. Całe szczęście twórcy tego urządzenia od razu zakładają, że do jego obsługi potrzeba lekarza. Ma ono bowiem służyć do przeprowadzania badań podczas konsultacji telemedycznej.

 

 

Dostępność: 4. kwartał 2016

Więcej informacji

 

  1. Technologia NAPRAWDĘ uratuje nam życie

 

Veta to wyjątkowe opakowanie na EpiPen (czyli automatyczną strzykawkę do samodzielnego podawania adrenaliny domięśniowo przy wstrząsie anafilaktycznym). Jest ono połączone z aplikacją, która alarmuje użytkownika, gdy Veta znajdzie się poza zasięgiem Bluetooth jego telefonu (np. zostawimy go w autobusie czy w pracy). Możemy też uaktywnić sygnał dźwiękowy i świetlny, dzięki któremu szybko znajdziemy zagubiony EpiPen. Dzięki temu nie stracimy czasu na szukanie leku, a wiadomo, że w przypadku wstrząsu anafilaktycznego o życiu lub śmierci decydują sekundy. Veta ostrzega też, gdy lek znajduje się w środowisku, które może zmniejszyć efektywność jego działania.

Co więcej – aplikację może ściągnąć nie tylko osoba potrzebująca wstrzyknięcia adrenaliny, ale także jej rodzina, przyjaciele czy opiekuni. Osoby te zostaną poinformowane nie tylko o tym, że użytkownik wyjął EpiPen z Vety, ale także o tym, gdzie się on znajduje.

Aterica-Veta-Hero-Shot-468x500-72dpi-20151110-01-468x474

 

Dostępność: luty 2016

Więcej informacji

 

Materiały graficzne: producenci sprzętu, zdjęcie bieżni: CNET


MyWhizzy – elektroniczny bezprzewodowy stetoskop


Po czym szybko poznać, że ktoś jest lekarzem? Oczywiście po tym, że nosi biały fartuch i ma stetoskop. Ten ostatni element może jednak stracić nieco na znaczeniu, gdy na rynku pojawi się wynalazek, nad którym pracują polscy inżynierowie z Poznania. Chodzi o MyWhizzy, czyli pierwszy na świecie domowy stetoskop. Ma to być bezprzewodowe elektroniczne urządzenie służące nie tylko do osłuchiwania układu oddechowego dzieci i dorosłych, ale także do pomiaru temperatury ciała.

gear

Całym procesem pokieruje smartfon, użytkownik nie będzie musiał mieć więc specjalistycznej wiedzy – wystarczy, że będzie postępował zgodnie ze wskazówkami wyświetlanymi na ekranie. Po zarejestrowaniu dźwięków zostaną one przeanalizowane za pomocą pierwszego na świecie algorytmu rozpoznającego zaburzenia w układzie oddechowym. Dzięki niemu (oraz dodatkowo zebranym informacjom, które wprowadzi się do aplikacji) zostanie postawiona diagnoza. Użytkownik może też zostać skierowany do lekarza. Urządzenie ma też być wykorzystywane u chorych na astmę przy rejestracji patologicznych świstów oraz określania, jak często występują, dzięki czemu będzie można dostosować dawki leków.

Dokładność diagnostycznego algorytmu My Whizzy będzie można ocenić po pojawieniu się urządzenia na rynku. Oczywiste jest też, że urządzenie to nie zastąpi lekarza. Jakie jednak pacjent zrobi na nim wrażenie, gdy stawi się na wizytę z nagranymi dźwiękami z MyWhizzy…

3b5279e7cecc926749a800f7c6cffa31,641,0,0,0

Premiera: data nieznana
Cena: nieznana
Więcej informacji: http://mywhizzy.com/pl