Breeze: przenośny minialkomat do iPhone’a


Święte przykazanie każdego kierowcy powinno brzmieć: Piłeś, nie jedź. A jeśli wypiło się jeden kieliszek wina na obiad, a jest już wieczór? Najlepiej skorzystać wtedy z alkomatu (i nie mówimy tu o urządzeniu, którym zostaniemy zbadani, kiedy zatrzyma nas policja). Chodzi o nowość, która niedawno pojawiła się na amerykańskim rynku – przenośny minialkomat Breeze (cena około 100 dolarów), z którego dane przekazywane są bezprzewodowo (za pomocą technologii Bluetooth) do smartfona.

Wystarczy zainstalować aplikację na iOS lub Androida, włączyć małe niebieskie urządzenie i dmuchać w nie przez 5 sekund (oczywiście pamiętając o tym, żeby zrobić to najwcześniej po 20 minutach po wypiciu alkoholu). Alkomat nie tylko pokaże, ile mamy alkoholu we krwi, ale także poinformuje nas, kiedy będziemy zupełnie trzeźwi. Twórcy Breeze twierdzą, że pomiary robione ich produktem są równie dokładne, jak przeprowadzane za pomocą alkomatu policyjnego.

Jeśli alkomat wykryje, że mamy zbyt dużo alkoholu we krwi (oczywiście przy amerykańskim limicie 0,08 promila), zaproponuje zamówienie samochodu Uber, taksówki lub… zadzwonienie po przyjaciela.

Breeze jest ciekawym gadżetem, ale jeszcze ciekawsze są dalsze plany jego twórców. Wbudowany w urządzenie czytnik może służyć do odczytywania poziomów innych substancji w wydychanym powietrzu. W 2015 roku na rynku mają się pojawić dwa produkty: jeden odczytujący poziom siarkowodoru, który odpowiada za nieświeży oddech, a drugi – acetonu.

Firma nawiązała też współpracę z naukowcami z Uniwersytetu Stanforda w celu opracowania czytnika mającego pomóc w diagnostyce astmy czy cukrzycy.

Reklamy

BiVCapture: polska aplikacja kardiologiczna dla lekarzy prowadzących chorych ze stymulacją dwukomorową.


Prawie 1/3 chorych z niewydolnością serca, poza funkcja skurczową, ma również uszkodzone drogi przewodzenia, co u części powoduje asynchronię skurczu pomiędzy prawą a lewą komorą serca. Konsekwencją jest obniżenie efektywności wyrzutowej serca i nasilenie objawów niewydolności. Sposobem na skorygowanie patologii jest terapia resynchronizująca, która polega na implantacji stymulatora serca z funkcją stymulacji dwukomorowej.

U części chorych leczonych w ten sposób dochodzi do spontanicznej utraty stymulacji dwukomorowej. Wychwycenie tego jest możliwe na podstawie badania EKG.

BiVCapture jest aplikacją na smartfon, która na podstawie zapisu EKG jest w stanie w ciągu kilkunastu sekund udzielić odpowiedzi, czy u chorego utrzymana jest prawidłowa stymulacja dwukomorowa. Zmiany w EKG znacznie wyprzedzają pojawienie się objawów klinicznych, przez co stosując BiVCapture lekarz jest w stanie skierować chorego odpowiednio wcześnie do punktu kontroli stymulatorów.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

BiVCapture została opracowania przez zespół ekspertów I Katedry i Kliniki Kardiologii oraz Zakładu Informatyki Medycznej i Telemedycyny Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. 

Algorytm na bazie którego zbudowano aplikację został opublikowany przez zespół dr Jastrzębskiego (Jastrzebski et al. Pacing Clin Electrophysiol. 2014, doi: 10.1111/pace.12384)

Pobierz BiVCapture: iPhone (iOS)

logo


Wello – BP, HR, sO2, EKG, temp., spiro [all-in-one] [iPhone]


Wello to urządzenie, które pozwala na monitorowanie ekg, ciśnienia tętniczego, saturacji krwi, temperatury i funkcji oddechowej. Jego twórcy nie odkryli Ameryki, ale jak sami podkreślają unikalne w Wello jest to, że integruje te wszystkie pomiary w jednej poręcznej obudowie do iPhona. … no, w dwóch, bo spirometria wymaga dodatkowej małej przystawki.  Tym nie mniej Wello głownie pokazuje jak można z pomysłem zrobić podręczne urządzeni, którego nie zgubimy i możemy zawsze mieć przy sobie. Łatwość użycia i intuicyjność to najważniejsze cechy urządzeń mHealthowych. Wello bez wątpienia posiada obie te cechy.

Zawsze pojawia się pytanie o wiarygodność i dokładność pomiarów, które – jak zapewnia CEO Wello Hamish Patel – są najwyższej jakości.

Budową przypomina opisywany już AliveCor (więcej tu). Do pomiarów wykorzystuje czujniki, które dotyka się rękoma. Czas baterii starcza na 2 miesiące. Pod włączeniu pomiarów po kilku chwila wyświetlają się na ekranie telefonu. Trochę jak Scandu, z tą różnicą, że nie musimy przykładać sobie nic do czoła – co w miejscach publicznych może wyglądać dziwnie.

Ciekawym pomysłem jest również zapewnienie, że przy zmianie telefonu na nowszy model pacjent nie będzie musiał kupować nowego Wello. Wystarczy, że moduł urządzenia przełoży do nowej obudowy, która dostępna będzie w niskiej cenie.

Aktualnie Wello jest w trakcie opiniowania przez FDA i powinno otrzymać certyfikat medyczny w połowie 2014. Sprzedaż rusza na jesień 2014. Już teraz można złożyć wstępne zamówienie. Cena $199 (610 PLN).


My Spiroo: pikflometr w smartfonie [made in Poland]


Pomiar szczytowego przepływu wydechowego należy do jednych z najprostszych parametrów pozwalających ocenić stopień obturacji oskrzeli u pacjentów z chorobami płuc. Jego stosowanie jest zalecane u chorych z astmą celem wczesnego wychwycenia zaostrzenia choroby przed wystąpieniem objawów klinicznych. Pomiary powinny być wykonywane regularnie, a przy tym skrzętnie notowane w celu ich analizy przez lekarza prowadzącego. Dla wielu chorych te kilka czynności okazuje się być na tyle dużym obciążeniem, że nie stosują się do tych zaleceń.

Piklometr (peak flow meter) jest urządzeniem do pomiaru szczytowego przepływu wydechowego. Został zbudowany w roku 1950 przez dr. Martina Wright. W zasadzie na przestrzeni minionych 64 lat nie wiele zostało w nim zmienione.

team4

Szukając pomysłów na pomoc chorym i ułatwienie wykonywania systematycznych pomiarów wspólnie z Piotrem Bajtałą i Mateuszem Łudzeniem stworzyliśmy My Spiroo – przenośny piklometr do smartfona. (www.myspiroo.com)

myspiroo

Jego podstawową funkcją jest możliwość automatycznego zapisania wyników w telefonie i współdzielenia ich z lekarzem lub wysłania do dowolnego systemu elektronicznej kartoteki pacjenta. 

s6 myspiroo_PEF

więcej na My Spiroo: www.myspiroo.com


[Healthbook] iWatch + iOS8: pierwsze kroki Apple w monitorowaniu zdrowia


iwatch-concept

Wszystkie znaki wskazują na to, że firma Apple obrała zdrowie jako nową branżę, którą planuje zrewolucjonizować. Pierwszym sygnałem było ogłoszenie wyposażenia iPhone’ów 5s w dodatkowy mikroprocesor M7, którego wyłączną funkcją jest monitorowanie aktywności użytkownika poprzez niezależny akcelerometr. Dotychczas większość aplikacji (np. Moves) monitorujących aktywność fizyczną korzystało z podstawowego procesora co znacznie ograniczało pracę baterii.

Tymczasem najnowsze informację dotyczące nowego systemu iOS 8 oraz budowanego przez Apple interaktywnego zegarka iWatch sugerują, że wraz z nowymi systemami Apple wprowadzi usługę Healthpass, która będzie „centrum monitorowania zdrowia” użytkownika. Aplikacja systemowa będzie integrowana z popularnymi trackerami aktywności fizycznej oraz czujnikami i monitorami zdrowia (np. Withings, FitBit, Nike+ Fuel etc.). Użytkownik będzie mógł w jednym miejscu podejrzeć wszystkie swoje dane bez konieczności instalowania dodatkowych aplikacji. W przyszłości możliwe będzie również monitorowanie stanu nawodnienia organizmu, ciśnienia tętniczego, stężenia glukozy w surowicy krwi i innych. Prace nad rozwiązaniem prowadzone są we ścisłej współpracy z FDA (Food and Drug Agency), która reguluje amerykański rynek urządzeń i usług medycznych oraz leków.

iphone_5s_m7_coprocessor_slide

Nie wątpliwie ważnym ogniwem w medycznej układance Apple będzie iWatch, czyli interaktywny zegarek synchronizujący się z iPhone’m, Mac Book’ami i iCould. W ramach zgłoszonych przez Apple patentów jeden dotyczy nieinwazyjnego pomiaru ciśnienia tętniczego, które mógłby zostać wykorzystany w zegarku.

Tim Cook, szef Apple, kilkukrotnie podkreślał w wywiadach, że rok 2014 będzie przełomowy pod względem urządzeń monitorujących. Apple już dziś aktywnie promuje w swoich sklepach niezależnych producentów wag, ciśnieniomierzy czy krokomierzy. Należy się spodziewać, że jest to przygotowanie klientów na linię własnych produktów i aplikacji.

 

xl_iphone-5s_m7_hero


Qardio: nowe podejście do monitorowania w kardiologii


Qardio jest nowym brandem na amerykańskim rynku, który z urządzeń medycznych do pomiarów funkcji życiowych tworzy urządzenia life-stylowe.

QardioCore2

Zdrowy styl życia, to nie tylko dieta, sport i unikanie toksycznych używek, ale także uważne monitorowanie swoich parametrów życiowych.

Aktualnie Quardio oferuje: QardioCore – czyli przenośne EKG oraz QardioArm czyli ciśnieniomierz.

Zobacz jak twórcy Qardio widzą działanie rozwiązania:


Jaki był rok 2013?


Na start przypomnijmy pięć najchętniej czytanych wpisów w roku 2013:

  1. Najlepsze 10 aplikacji na smartfona dla lekarza i pacjenta 
  2. Bloodnote: aplikacja na iPhone do kontroli ciśnienia tętniczego
  3. Radio TOK FM: w audycji Homo Science rozmawiamy o mHealth
  4. ▶ MedSnap ID – szybka identyfikacja leku na podstawie zdjęcia tabletki
  5. Google Glass: oczami anestezjologa

Przeglądając posty z ubiegłego roku muszę przyznać, że był to całkiem niezły rok dla medycyny i mHealth. Mamy coraz więcej pozytywnych przykładów dobrych zmian z służbie zdrowia i mądrym wykorzystaniu nowych technologii. Gro z nich tworzonych jest z myślą o pacjentach promując świadome podejście do swojej choroby, wspierając samoopiekę i łatwiejszą komunikację z lekarzem. Hasłem roku 2013 było samomonitorowanie, czego dowodem jest wysyp podłączonych do internetu wag, ciśnieniomierzy, mierników aktywności fizycznej. Silnie rozwijały się platformy do komunikacji online pomiędzy lekarzami a pacjentami z funkcją wideokonsultacji. Lepiej zaczęliśmy sobie radzić z prozaicznymi trudnościami umawiania wizyt przez internet.

A wybiegając w przyszłość i przewidując to co czeka nas w roku 2014 zapraszam do lektury dobrego artykułu z Forbsa autorstwa Johna Nosty, pt. „Digital Health In 2014: The Imperative Of Connectivity”.

Na koniec słowo statystki i drobna refleksja.
W roku 2013 ponad 25 000 unikalnych osób odwiedziło Efektywnego Lekarza. Zważywszy, że opera w Sydney mieści 2 700 widzów, to do wspólnego spotkania potrzebowalibyśmy 9 pełnych sal koncertowych – Mind-blowing.

800px-Sydney_Opera_House_-_Dec_2008

 

Dziękuję wszystkim czytelnikom, życząc Wam najważniejszego – zdrowia!

Łukasz Kołtowski