eTreatMD myHand – aplikacja dla osób cierpiących na chorobę zwyrodnieniową stawów ręki


Choroba zwyrodnieniowa stawów, objawiająca się bólem i sztywnością stawów, nie tylko znacznie utrudnia życie cierpiących na nią chorych, ale także może doprowadzić do niepełnosprawności. Niestety, nie jest to rzadkie schorzenie – rozpoznaje się je u ponad połowy osób po 40. r.ż. (u co piątej z nich stwierdza się ograniczenie sprawności). Charakterystyczną cechą objawowej choroby zwyrodnieniowej stawów jest występowanie okresów stabilizacji (objawy występują głównie przy ruchu) i zaostrzeń (objawy pojawiają się także podczas spoczynku i w nocy). O ile wyleczenie choroby zwyrodnieniowej stawów nie jest możliwe, można złagodzić jej objawy i zmniejszyć cierpienie pacjentów, stosując metody farmakologiczne i niefarmakologiczne. Niezmiernie ważne jest też stwierdzenie, jakie czynniki powodują zaostrzenie choroby.

Dlatego też osobom cierpiącym na chorobę zwyrodnieniową stawów rąk można polecić nową aplikację, eTreatMD myHand, która niebawem będzie dostępna na iOS i Androida (jej twórcy są na końcowym etapie testów prowadzonych we współpracy z kanadyjskim Towarzystwem Reumatologicznym). Jej pomysłodawcą jest Nick MacKinnon, jeden ze współzałożycieli eTreatMD, który sam cierpi na chorobę zwyrodnieniową stawów rąk.

eTreatMD myHand to zaawansowany dzienniczek do śledzenia objawów i czynników na nie wpływających. Użytkownik robi zdjęcie chorej ręki, które następnie analizowane jest przez aplikację w celu określenia stopnia zaostrzenia choroby (pod uwagę brane jest m.in. opuchnięcie stawów czy ich powiększenie).

screen322x572 (1)

screen322x572 (2)

W programie zapisywane są też informacje na temat przyjmowanych w danym momencie leków, diety, aktywności fizycznej, pogody, a także nasilenia bólu.

screen322x572

screen322x572 (3)

Wszystkie informacje przedstawiane są w taki sposób, że łatwo można zobaczyć, co w dłuższym przedziale czasowym wpływa na zaostrzenie objawów, jaka terapia jest skuteczna, a jaka nie przynosi efektu. Za pomocą aplikacji generuje się też raport, który można wysłać lekarzowi lub pokazać na kolejnej wizycie.

 

Więcej informacji

Materiały graficzne:

eTreatMD

 

Reklamy

TempTraq – bezprzewodowe mierzenie temperatury


471887-temptraqO bezprzewodowym termometrze w plastrze, idealnym do mierzenia temperatury u dzieci, pisaliśmy na blogu już wcześniej. Niestety, produkcja opisywanego przez nas wtedy STEMP zatrzymała się na etapie przedsprzedaży. Nie oznacza to oczywiście, że produkt ten już nigdy nie trafi do sprzedaży, ale na pewno nie będzie miał łatwego startu, ponieważ wyprzedził go dostępny już na rynku TempTraq. Działa on w bardzo podobny sposób, jak miał działać STEMP.

Jest to jednorazowy plaster, nieco mniejszy niż karta do gry, z czujnikiem kontrolującym w sposób ciągły, przez 24 godziny (na tak długo wystarcza bateria w plastrze), wysokość temperatury. Przykleja się go pod pachą dziecka, a dane przesyłane są na telefon opiekuna za pomocą technologii Bluetooth na odległość do około 12 metrów.

screen322x572

 

Nie trzeba jednak nerwowo zaglądać co 5 minut do aplikacji, aby sprawdzić, czy gorączka nie wzrosła – wystarczy ustawić określony poziom temperatury, który wywoła alarm. Do pomiarów temperatury można też dołączyć notatki, np. jakie leki przeciwgorączkowe podano dziecku, a także wysłać je np. do pediatry.

 

Bardzo przydatna jest także opcja podłączenia do jednej aplikacji kilku plastrów, dzięki czemu można kontrolować wysokość temperatury u wielu użytkowników. Oczywiście TempTraq najbardziej może się przydać rodzicom gorączkujących dzieci, ale równie dobrze sprawdzi się jako termometr dla dorosłych.

 

 


Więcej informacji

Aplikacja: iOS, Android

Materiały graficzne: TempTraq


Kardia Band: pierwszy pasek z EKG do Apple Watch


Szacuje się, że migotanie przedsionków w ciągu najbliższych 20 lat będzie miało rozpoznane aż 800 tysięcy Polaków. To alarmujące dane, ponieważ od lat wiadomo, że istnieje związek między tym schorzeniem a powikłaniami zakrzepowo-zatorowymi – migotanie przedsionków aż 5-krotnie zwiększa ryzyko wystąpienia udaru niedokrwiennego mózgu i 3-krotnie zastoinowej niewydolności serca. Badania wskazują, że nawet 30 proc. epizodów migotania przedsionków jest bezobjawowych. Pacjent może mieć tylko niewielkie objawy, takie jak zawroty głowy, duszność, zmęczenie, których zupełnie nie wiąże z problemami z układem krążenia. Napadowe, bezobjawowe (nieme) migotanie przedsionków bardzo trudno wykryć też za pomocą przypadkowo wykonanego zapisu EKG na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym czy w przychodni.

Pewnym krokiem w rozwiązaniu tego problemu może być Kardia Band, najnowszy produkt firmy AliveCor, którego premiera zapowiedziana jest na późną wiosnę (twórcy urządzenia czekają na akcept Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków, FDA). Na blogu pisaliśmy już wcześniej (m.in. tutaj) o, niestety nadal niedostępnej w Polsce, produkowanej przez AliveCor i posiadającej akcept FDA nakładce na telefon służącej do przeprowadzania badania EKG (AliveCor Mobile ECG, teraz przemianowanej na Kardia Mobile) za pomocą czujników, których dotyka się rękoma. Kardia Band, pierwsza na rynku medyczna opaska na rękę do Apple Watch ma działać na podobnej zasadzie.

 

reading_large-1

 

Wystarczy otworzyć aplikację Kardia w zegarku, przytrzymać przez 30 sekund kciuk na czujniku wbudowanym w opaskę, a zostanie przeprowadzony zapis EKG, a także określony rytm serca. Można również nagrać wiadomość dotyczącą objawów, które nas niepokoją, czy wydarzeń, które poprzedziły badanie (np. tego, że właśnie weszliśmy po schodach na 9. piętro). Następnie wbudowany w aplikację algorytm dokona analizy, czy u użytkownika nie wystąpiło migotanie przedsionków. Dane mogą zostać od razu przesłane do naszego lekarza, a także do aplikacji Health firmy Apple, gdzie zbierane są informacje także z innych urządzeń.

Results_d133bf63-ceac-41d4-89c6-e19b98a89300_large

 

Oczywiście analiza dokonana za pomocą Kardia Band nie ma zastąpić wyczerpującego badania przeprowadzanego w szpitalach za pomocą 12-odprowadzeniowego EKG, ale może pomóc w zauważeniu, że dzieje się coś bardzo, bardzo złego. A to często decyduje między życiem a śmiercią. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że Kardia Band, w przeciwieństwie do Kardia Mobile, będzie dostępna także dla polskich pacjentów.

 

 

Więcej informacji

Na rynku: późna wiosna 2016

 

Materiały graficzne: AliveCor


My Spiroo: pikflometr w smartfonie [made in Poland]


Pomiar szczytowego przepływu wydechowego należy do jednych z najprostszych parametrów pozwalających ocenić stopień obturacji oskrzeli u pacjentów z chorobami płuc. Jego stosowanie jest zalecane u chorych z astmą celem wczesnego wychwycenia zaostrzenia choroby przed wystąpieniem objawów klinicznych. Pomiary powinny być wykonywane regularnie, a przy tym skrzętnie notowane w celu ich analizy przez lekarza prowadzącego. Dla wielu chorych te kilka czynności okazuje się być na tyle dużym obciążeniem, że nie stosują się do tych zaleceń.

Piklometr (peak flow meter) jest urządzeniem do pomiaru szczytowego przepływu wydechowego. Został zbudowany w roku 1950 przez dr. Martina Wright. W zasadzie na przestrzeni minionych 64 lat nie wiele zostało w nim zmienione.

team4

Szukając pomysłów na pomoc chorym i ułatwienie wykonywania systematycznych pomiarów wspólnie z Piotrem Bajtałą i Mateuszem Łudzeniem stworzyliśmy My Spiroo – przenośny piklometr do smartfona. (www.myspiroo.com)

myspiroo

Jego podstawową funkcją jest możliwość automatycznego zapisania wyników w telefonie i współdzielenia ich z lekarzem lub wysłania do dowolnego systemu elektronicznej kartoteki pacjenta. 

s6 myspiroo_PEF

więcej na My Spiroo: www.myspiroo.com