Bezprzewodowe mierzenie temperatury u dzieci


Podobno nie ma takiego problemu, którego (mniej lub bardziej skutecznie) nie dałoby się rozwiązać za pomocą odpowiedniej aplikacji. Na tegorocznym CES (Consumer Electronics Show), czyli największych na świecie targach elektroniki oraz nowych technologii, który odbywał się w Las Vegas w dniach 6-9 stycznia 2015, zaprezentowano ciekawy system służący do bezprzewodowego pomiaru temperatury u dzieci.

Dziecko, które zaczyna gorączkować, zwykle wymaga wielokrotnych pomiarów temperatury. Opiekująca się dzieckiem matka musi często wykonywać pomiar ręcznie co jest dość uciążliwe i stresujące dla dziecka. Rozwiązaniem jest plater TempTraq, który przylepia się pod pachą dziecka. Jest zbudowany z elastycznego i niealergizującego materiału z zatopionym czujnikiem temperatury, działającą przez 24 godziny baterią i łącznością bluetooth.

Pomiar wykonywany jest w trybie ciągłym i przesyłany na telefon komórkowy. Aplikacja analizuje wartości i w razie przekroczenia progów alarmowych powiadamia opiekuna.  Można także ustawić alarm, gdy temperatura osiągnie odpowiednie wartości, a dane przesłać do lekarza. W aplikacji zapisuje się dodatkowo informacje o lekach przeciwgorączkowych, które podało się dziecku. System obsługuje kilka plastrów, dzięki czemu w tym samym czasie można mierzyć temperaturę u kilku dzieci naraz.

Wydaje się, że jest to bardzo ciekawe rozwiązanie pomagające w lepszej opiece nad chorym dzieckiem i optymalizację farmakoterapii przeciwgorączkowej.

Plaster TempTraq jest obecnie oceniany przez FDA, ale uważa się, że będzie dostępny w sprzedaży już w tym roku.

 

 


IN-TIME: telemonitoring w niewydolności serca – dowody naukowe opublikowane w The Lancet


Coraz więcej osób z niewydolnością serca ma wszczepiane kardiowertery-defibrylatory (ICD) i kardiowertery-defibrylatory z funkcją resynchronizacji serca (CRT-D), które wyposażone są w opcję monitorowania telemetrycznego. W sierpniowym numerze pisma Lancet opublikowano wyniki randomizowanego, kontrolowanego badania IN-TIME, w którym oceniano, czy dzięki takiemu postępowaniu zwiększa się przeżywalność chorych.

Badanie przeprowadzono w 36 szpitalach o III stopniu referencyjności w Australii, Europie i Izraelu. Zostali do niego włączeni pacjenci z przewlekłą niewydolnością serca (NYHA II i III), z frakcją wyrzutową lewej komory ≤ 35%, otrzymujący optymalne leczenie, bez utrwalonego migotania przedsionków i po niedawnym wszczepieniu ICD lub CRT-D. 664 pacjentów zostało przydzielonych losowo do grupy z telemonitoringiem (333 osób) lub do grupy objętej standardową kontrolą (331 osób). Pacjenci nie wiedzieli, w jakiej grupie się znajdują, chyba że musiano się z nimi skontaktować z powodu wyników otrzymanych w telemetrii. Średni wiek uczestników badania wynosił 65,5 lat, a średnia wartość frakcji wyrzutowej lewej komory 26%. 285 (43%) pacjentów miało niewydolność serca w klasie II wg NYHA, a 378 (57%) w klasie III. Większość pacjentów miała wszczepione kardiowertery-defibrylatory z funkcją resynchronizacji serca (390; 58,7%).

Okres obserwacji trwał rok. Pierwszorzędowy, złożony punkt końcowy składał się ze śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny, hospitalizacji z powodu pogorszenia niewydolności serca, zmiany w klasie NYHA i zmiany w samoocenie pacjentów.

Po roku obserwacji u 63 (18,9%) pacjentów w grupie z telemonitoringiem i 90 (27,2%) w grupie kontrolnej (p=0,013) stwierdzono pogorszenie w złożonym punkcie końcowym (OR 0,63; 95% CI 0,43-0,90). Podczas okresu obserwacji zmarło 10 pacjentów z grupy z telemonitoringiem i 27 z grupy kontrolnej.

Wykazano, że dzięki automatycznemu, codziennemu przesyłaniu danych z telemonitoringu śmiertelność pacjentów z niewydolnością serca zmniejszyła się o 50%, a ich stan kliniczny poprawił się o prawie 10%. Wydaje się, że było to spowodowane wczesnym wykryciem dzięki tej metodzie tachyarytmii przedsionkowych i komorowych.

Badanie to potwierdziło bardzo obiecujące wyniki uzyskane w badaniu dr Leslie Saxon, którego wyniki opublikowano w 2010 w piśmie Circulation. Włączono do niego dużo większą grupę pacjentów (100 000 osób), a okres obserwacji trwał rok i 5 lat.

Badanie było sponsorowane przez producenta urządzeń medycznych, firmę Biotronik.

Piśmiennictwo: Hindricks G, Taborsky M, Glikson M, et al. Implant-based multiparameter telemonitoring of patients with heart failure (IN-TIME): a randomised controlled trial. Lancet 2014;384(9943):583-90.


Chemisense : Opaska monitorująca jakość powietrza dla astmatyków


Zanieczyszczenie powietrza to jeden z poważniejszych problemów dzisiejszego świata. Przyczynia się m.in. do występowania chorób układu oddechowego, w tym astmy. Szacuje się, że obecnie na świecie na astmę choruje 300 milionów osób, a do roku 2025 liczba ta wzrośnie o kolejne 100 milionów. Na podstawie przeprowadzonego w 2006 r. badania epidemiologicznego stwierdzono, że na astmę choruje 4 miliony Polaków, a co roku umiera na nią około 1500 osób. Dlatego też duże nadzieje wiąże się z produktem, nad którym pracuje amerykański start-up Chemisense.

chemisensex299

Ma być to miniaturowe przenośne urządzenie monitorujące jakość powietrza, zaopatrzone w technologię, która wykrywa szkodliwe substancje obecne w powietrzu. Wykorzystuje ona specjalne polimery (chemiresistors), które po połączeniu się z cząsteczką danej substancji zwiększają swoją objętość i zmieniają opór obwodu, do którego są dołączone. Wszystkie dane będą na bieżąco przesyłane do aplikacji na smartfonie.

Twórcy monitora chcą także zbierać informacje o geolokalizcji użytkowników i dzięki temu tworzyć mapy wskazujące na obecność szkodliwych substancji w danej okolicy.

black-iphone-487x1024white-iphone-487x1024

 

Na razie technologia Chemisense wykrywa kilkanaście związków chemicznych, takich jak benzen, heksen, dwutlenek azotu i tlenek węgla. Jej twórcy pracują też nad zwiększeniem jej czułości. Firma na początek planuje wypuścić na rynek opaski na rękę dla dzieci chorujących na astmę. Urządzenie ma kosztować 150 dolarów.

Więcej informacji: strona Chemisense

Wszystkie materiały graficzne pochodzą ze strony Chemisense.


RockHealth: Przegląd urządzeń do monitorowania zdrowia


Popularne trackery aktywności fizycznej otwierają listę urządzeń do monitorowania zdrowia w raporcie podsumowujący stan na rok 2014 opracowany przez RockHealth. Jak wskazują autorzy dokumentu, najciekawsze jeszcze przed nami. Masa interesujących technologii opracowywana jest przez innowacyjne firmy znajdujące się w tak zwanym „ogonie” – zdecydowanie warto jest śledzić postęp ich prac. Poniższa infografika zawiera ich przeglądowe zestawienie. Na pierwszy rzut oka widać, że zabrakło w niej m.in. takich graczy jak Withings czy Qardio, liderów rozwiązań do monitorowania ciśnienia tętniczego.

rockreportwearables4

źródło: http://rockhealth.com/2014/06/future-biosensing-wearables/


HealthKit: platforma telemedyczna od Apple


Apple właśnie zaprezentował HealthKit, nową aplikację stworzoną by pomóc użytkownikom lepiej dbać o swoje zdrowie i aktywność fizyczną. HealthKit stanowi rodzaj pulpitu, gdzie można na bieżąco monitorować kluczowe parametry swojego zdrowia.

Głównym celem HealthKit jest zapewnienie wspólnego standardu wymiany i przechowywania informacji pochodzących z różnych urządzeń medycznych i fitnessowych. Nike jest jednym z pierwszych graczy, który zdecydował się na wsparcie platformy. Przykładem jest synergii jest możliwość pobierania przez Nike+, aplikację Nike, dodatkowych danych tj. sen i żywienie, które następnie będą integrowane z danymi treningowymi w celu poprawienia wyników sportowych.

Ważnym partnerem medycznym jest Mayo Clinic, który jako dostawca usług zdrowotnych zdecydował się zaintegrować z HealthKit w celu poprawy opieki nad swoimi pacjentami. Jedną z usług będzie możliwość aktywnego monitorowania pacjentów z nadciśnieniem tętniczym. Algorytmy stale monitorujące wyniki pomiarów, w razie przekroczenia wartości progowych, będą powiadamiały lekarza by ten aktywnie skontaktował się z pacjentem.

Apple jako dystrybutor urządzeń medycznych i fitnessowych (Jawbone Up24, Fitbit Flex i Nike Fuelband), stąd doskonale zna wartości i dynamikę ich sprzedaży. Stąd decyzja o rozwoju tego segmentu systemu i aplikacji podyktowana jest korzystnymi prognozami i wynikami aktualnych graczy. Do tej pory Apple unikało tworzenia własnego oprogramowania fitness. Zamiast tego firma od lat dostarcza mobilną platformę (iOS), dzięki której firmy takie jak Fitbit, Jawbone, Nike, RunKeeper i MapMyFitness mogły rozwinąć i wprowadzić na rynek własne aplikacje.

HealthKit jest piramidalnie ważnym krokiem w rozwoju mHealth, z którego skorzystają nie tylko dostawcy urządzeń i aplikacji ale również lekarze, a przede wszystkim pacjenci.

HealthKit


AppLibrary: Aplikacje oficjalnie polecane przez NHS


NHS (ang. National Health Service), czyli  brytyjski odpowiednik polskiego Narodowego Funduszu Zdrowia uruchomił bibliotekę aplikacji medycznych, które oficjalnie rekomenduje lekarzom i pacjentom.

NHS

Każda aplikacja została poddana szczegółowej weryfikacji przez ekspertów medycznych, prawników i informatyków NHS. Jak zapewnia NHS korzystanie z aplikacji jest bezpieczne dla pacjentów i mogą być wykorzystywane w celach klinicznych.

Każda aplikacja jest dodatkowo oceniana przez użytkowników i społeczność medyczną pod kątem przydatności.

NHS logo

Przejdź do Health Apps NHS: http://apps.nhs.uk


Healthbook: karta zdrowia od firmy Apple


Szukanie nowych nisz rynkowych i tworzenie rewolucyjnych produktów, które łamią standardy i otwierają nowe rynki stało się domeną Apple. Jak pisałem jeszcze w lutym 2014 nowym kierunkiem, na który postawiono rozwój firmy jest zdrowie mobilne (mHealth). Pierwszym celem jest rozwój produktów i aplikacji do monitorowania zdrowia i aktywności fizycznej.

Healthbook-750x420
Aplikacją, która najprawdopodobniej zobaczymy już w czerwcu 2014 wraz z nowym systemem operacyjnym iOS8 jest Healthbook – osobista kartoteka zdrowia. Składać się będzie z zakładek dotyczących poszczególnych obszarów funkcjonowania organizmu, m.in. czynność serca, nawodnienie, ciśnienie tętnicze krwi, poziom aktywności fizycznej, jakość snu etc. Dane do aplikacji pochodzić będą z urządzeń integrowanych ze smartfonem, innych aplikacji, czujników wbudowanych w iPhone (takich jak procesor M7 i akcelerometr).

maxresdefault14

Aplikacja będzie posiadała zakładkę z wynikami badań krwi – w tym momencie nie wiadomo w jaki sposób Apple będzie pozyskiwał dane do jej zasilenia. Tymniemniej, obserwując liczbę aplikacji już teraz dostępnych w AppStore, które pomagają notować wartości pomiarów krwi należy przypuszczać, że ich użytkownicy zmigrują swoje dane do Healthbook i będą kontynuowali ich wpisywanie już w aplikacji natywnej. Chodzi tu o wyniki parametrów nerkowych, wątrobowych, funkcji tarczycy, morfologii krwi, a także – co pewnie stanowi największe zainteresowanie – stężenia glukozy we krwi, a więc parametru kluczowego dla osób cierpiących z powodu cukrzycy. Regularne pomiary glikemii (stężenie glukozy) wykonywane kilka razy dziennie stanowią podstawę do skutecznego prowadzenia leczenia choroby szczególnie u osób z cukrzycą wymagającą wstrzyknięć insuliny. Około 5-8% populacji choruje na cukrzycę, w Polsce żyje do 3 milionów cukrzyków. Szacuje się, że do roku 2050 liczba ta się podwoi.

Healthbook

Ważnym obszarem w aplikacji Healthbook będzie funkcjonalność pomiaru jakości snu, oceny snu głębokiego i częstości wybudzeń. Dostępne dziś aplikacje oraz urządzenie mierzące te parametry zyskują na popularności a ta część rynku jest jedną z najszybciej rosnących. Pokazują to również sukcesy firm rozwijających urządzenia do zarządzania snem – jak na przykład polski NeuroOn, czyli maska pozwalająca zwiększyć efektywność snu wprowadzając nas w sen polifazowego. Sen jest również elementem badań firm budujących trakery aktywności fizycznej, tj. Shine, Jawbone czy FitBit.

healthbook-emergency-620x350

Bezwątpienia najważniejszym elementem aplikacji dotyczącej naszego zdrowia jest zebranie informacji dotyczących kluczowych aspektów naszego zdrowia, chorób, alergii, grupy krwi, które mogą być łatwo dostępne służbom medycznym w razie zagrożenia naszego życia. Tu Healthbook przewidział miejsce na „Emergency card”, a więc zakładkę zbierającą w sposób przejrzysty najważniejsze informacje.

f82dac3affbf4b8894c9f6993c98c553

Z informacji, które docierają należy przypuszczać, że Healthbook będzie zawierał funkcje przygotowujące iPhone’a do integracji z budowanym przez Apple zegarkiem iWatch. Nie ma wątpliwości, że noszony na nadgarstku zegarek będzie stanowił znacznie lepsze – niż sam telefon – miejsce zbierania danych dotyczących naszej aktywności fizycznej i snu.ios-8-healthbook-concept-4-630x378