Fitnoteq – ćwiczymy z domu!
Opublikowane: 8 lutego 2015 Filed under: Prewencja | Tags: android, Apple, fitness, Fitnoteq, iPhone, life-style, prewencja pierwotna, świadomy pacjent, ćwiczenia 1 komentarzWłaśnie zaczął padać śnieg i robi się coraz zimniej i zimniej. Przerażająca wydaje się nawet sama myśl o pójściu przed pracą na siłownię czy jogę (a jeszcze gorsza o wyjściu wieczorem z domu i pobieganiu). Całe szczęście można ćwiczyć w domu. Opcja ta stała się jeszcze bardziej atrakcyjna, od kiedy mamy nową polską aplikację: Fitnoteq.

Fitnoteq to aplikacja na iPhone, iPad oraz telefony i tablety Android (z możliwością wyświetlenia treningów na telewizorze za pomocą Apple TV lub Google Chromecast), dzięki której mamy dostęp do kursów prowadzonych przez profesjonalnych trenerów. Na razie dostępnych jest 37 kursów (m.in. Mama w formie, Zdrowe plecy czy Trening biegacza) i 200 pełnych treningów, ale co miesiąc planowane są nowe premiery. Przez 7 dni można wypróbować aplikację za darmo, a później wybieramy jedną z dwóch subskrypcji: unlimited (9,99 pln miesięcznie) lub premium plus (19,99 pln miesięcznie), w której mamy dodatkowy dostęp do kursów bez internetu i na 2 urządzeniach. Oczywiście w dobie mediów społecznościowych w aplikacji nie mogło zabraknąć opcji rywalizowania ze znajomymi z Facebooka (za każdy zakończony trening otrzymujemy punkty). W chwili, kiedy piszemy tę informację, najlepsza osoba korzystająca z aplikacji zdobyła 1740 punktów, więc wyzwanie jest spore.
Na razie w serwisie zarejestrowało się 10 000 osób, a 500 ćwiczy codziennie! Co więcej, aplikacja ta została wybrana przez App Store jako jedna z niewielu do zestawienia Made in Poland.
Aplikację można pobrać za darmo na stronie: https://fitnoteq.com/pl, w App Store i Google Play.
Materiały zdjęciowe: Fitnoteq
MedNote – prowadzenie dokumentacji medycznej online
Opublikowane: 7 lutego 2015 Filed under: Inne | Tags: dokumentacja medyczna, dokumentacja online, efektywność, EHR, Elektroniczna historia choroby, gabinet, MedNote, mHealth, pharmindex, Prywatna Praktyka, SaaS Dodaj komentarzW ostatnich latach coraz większą popularnością cieszą się usługi typu Software as a Service, w skrócie SaaS (ang. oprogramowanie jako usługa), dzięki którym klient otrzymuje dostęp do oprogramowania działającego na serwerze dostawcy usługi. Podejście to jest bardzo wygodne, bo otrzymujemy gotowe rozwiązanie bez konieczności budowania dużego zaplecza technicznego i ponoszenia wysokich kosztów.
Z tym większym zainteresowaniem przyjęliśmy pojawienie się pierwszego SaaS przeznaczonego do prowadzenia dokumentacji medycznej online – MedNote (www.mednote.pl), dzięki któremu możemy mieć dostęp do potrzebnych informacji w dowolnym miejscu – w domu chorego, w gabinecie, w szpitalu, bez konieczności dźwigania papierowych kartotek.
Serwis przypomina edytor tekstu, a jego używanie jest proste i intuicyjne. Wiele opcji możemy dostosować do naszych potrzeb (np. oznaczyć leki czy rozpoznania jako ulubione). Wybieranie leków jest sprawniejsze dzięki podpowiedziom. Szybko wiemy, jaka jest refundacja danego leku, jego dostępność i zakresy wskazań (informacje pobierane są z katalogu PharmIndex).
Aby skorzystać z tego rozwiązania, nie musimy niczego instalować, wystarczy uruchomić przeglądarkę. Nie musimy się też martwić, że nasza cenna dokumentacja zostanie zniszczona: dane automatycznie zapisywane są w chmurze medNote. Minusem tej usługi jest brak (jak na razie) wersji zoptymalizowanej pod tablety i smartfony.

Ciekawą dodatkową opcją dostępną w systemie medNote jest możliwość skanowania dokumentów za pomocą telefonu i darmowej aplikacji medNote Scanner, dostępnej na iPhone’a i iPada, urządzenia z systemem Android i Windows Phone.
Targi CES 2015 – poznaj najciekawsze rozwiązania mHealth!
Opublikowane: 25 stycznia 2015 Filed under: Prewencja | Tags: adherencja, android, CES 2015, future of medicine, gadżety, iPhone, liif, melomind, muse, OKU, qardio, qardiobase, quell, smartmat, upright, waga 1 komentarzW targach CES (Consumer Electronics Show), które odbywały się w Las Vegas od 6 do 9 stycznia 2015, uczestniczyło 170 tysięcy osób i 3600 firm. W tym roku tak wiele rozwiązań dotyczyło branży medycznej i fitness, że trudno wymienić je wszystkie. Spróbowaliśmy dokonać prywatnego wyboru najciekawszych z nich.
Oto te naszym zdaniem najbardziej interesujące:
QUELL
Urządzenie przeciwbólowe, które umieszcza się na łydce. Quell działa na zasadzie przezskórnej stymulacji nerwów (TENS – Transcutaneous Electrical Nerve Stimulation), pobudzając zakończenia nerwowe, stymuluje produkcję opiatów przez mózg.

U większości osób działanie przeciwbólowe urządzenia zauważalne jest po 15 minutach od włączenia i trwa przez 40 godzin. Produkt otrzymał akceptację FDA.
Dostępność: wiosna 2015. Cena: 250 dolarów (60-dniowa gwarancja zwrotu pieniędzy)
http://vimeo.com/116014236#at=48
OKU
Oku to mała kostka, która po przyłożeniu do skóry analizuje jej kondycję: m.in. nawilżenie czy elastyczność. Analiza i zalecenia dotyczące pielęgnacji przesyłane są na iPhone przez technologię Bluetooth.

Dostępność: wiosna 2015. Cena: 250 dolarów
UPRIGHT
UpRight to niewielki, silikonowy pasek (11 x 3,5 x 1,5 cm), który przykleja się do pleców, delikatnie wibrujący, gdy się garbimy (na tyle mały, że nie widać go pod ubraniem).

Czujnik wyposażony jest w technologię Bluetooth, a dane dotyczące naszej postury mogą być przekazywane do smartfona. Otrzymujemy zalecenia, dzięki którym wzmocnimy mięśnie kręgosłupa i polepszymy postawę.

Dostępność: czerwiec 2015. Cena: 89 dolarów
MUSE i MELOMIND
Oba produkty to opaski, w których znajdują się sensory wykorzystywane w badaniu EEG (mniejsza – Muse i większa – Melomind). Dzięki nim odczytywana jest aktywność mózgu, a aplikacja zainstalowana na smartfonie lub tablecie uczy nas, jak osiągnąć stan relaksu, ale także lepszej koncentracji. Twórcy Melomind zalecają jego używanie przez 15 minut dwa razy w tygodniu, a Muse – 3 minuty dziennie. Opaska Muse jest już dostępna w sprzedaży (m.in. na stronie http://www.amazon.com) i do tej pory sprzedało się jej około 15 tysięcy sztuk.

MUSE: Dostępność: już. Cena: 299 dolarów
MELOMIND: Dostępność: koniec 2015. Cena: 299 dolarów
SMARTMAT
To nie tylko mata, ale przede wszystkim wirtualny nauczyciel jogi. W macie znajdują się reagujące na nacisk czujniki, a informacje o ustawieniu ćwiczącego przesyłane są do aplikacji na tablecie lub smartfonie. Dzięki temu otrzymujemy sugestie, jak powinniśmy poprawić pozycję, którą właśnie wykonujemy.

Dostępność: lipiec 2015. Cena: 297 dolarów (w przedsprzedaży)
QARDIOBASE
Na CES 2015 firma Qardio (pisaliśmy o niej już wcześniej) zaprezentowała QardioBase. To niewielka (grubość około 19.5 mm) waga, którą bezprzewodowo łączy się ze smartfonem lub tabletem.

Dzięki niej możemy nie tylko sprawdzić m.in. naszą wagę, BMI, dokonać pomiaru tkanki tłuszczowej, oszacować ilość wody w organizmie, ale także… poprawić sobie humor. Oceniając nasze postępy, zamiast pokazywać informacje w formie cyfr, waga może wyświetlać buźkę (jak twierdzą twórcy wagi – najczęściej uśmiechniętą). Oczywiście nawet wtedy dokładne dane zostaną przesłane do aplikacji.

Dostępność: wiosna 2015. Cena: 149 dolarów
BRAGI DASH
Kiedy twórcy słuchawek Dash zbierali na ich produkcję pieniądze w serwisie Kickstarter, osiągnęli ogromny sukces – zamiast założonych 260 tysięcy dolarów zebrali ponad 3 miliony. Nic dziwnego – Dash to marzenie każdej osoby, która chce poprawić kondycję, uprawiając sport. Całkowicie bezprzewodowe, małe, lekkie słuchawki.

Dzięki nim można słuchać muzyki np. ze smartfona, ale mają one także 4GB pamięci wewnętrznej, która wystarcza na przechowywanie ok. 1 000 piosenek. W słuchawkach umieszczono też 15 czujników, które mierzą m.in. szybkość, z jaką biegniemy, tętno i saturację.

Dostępność: kwiecień 2015. Cena: 300 dolarów
LIIF
Na koniec naszego zestawienia ciekawostka. Liif to pudełka na tabletki… wyposażone w technologię Bluetooth i połączone z aplikacją na iOS lub Androida. Znajdują się w nich czujniki, dzięki którym wiadomo, że tabletki nie zostały wyjęte z opakowania o określonej godzinie.

Dostępność: czerwiec 2015. Cena: 45-55 dolarów
Wszystkie zdjęcia pochodzą od producentów.
Breeze: przenośny minialkomat do iPhone’a
Opublikowane: 22 stycznia 2015 Filed under: Inne | Tags: alkohol, alkomat, astma, CES 2015, ciekawostki, Cukrzyca, iOS, iPhone, mHealth, smartfon 1 komentarzŚwięte przykazanie każdego kierowcy powinno brzmieć: Piłeś, nie jedź. A jeśli wypiło się jeden kieliszek wina na obiad, a jest już wieczór? Najlepiej skorzystać wtedy z alkomatu (i nie mówimy tu o urządzeniu, którym zostaniemy zbadani, kiedy zatrzyma nas policja). Chodzi o nowość, która niedawno pojawiła się na amerykańskim rynku – przenośny minialkomat Breeze (cena około 100 dolarów), z którego dane przekazywane są bezprzewodowo (za pomocą technologii Bluetooth) do smartfona.
Wystarczy zainstalować aplikację na iOS lub Androida, włączyć małe niebieskie urządzenie i dmuchać w nie przez 5 sekund (oczywiście pamiętając o tym, żeby zrobić to najwcześniej po 20 minutach po wypiciu alkoholu). Alkomat nie tylko pokaże, ile mamy alkoholu we krwi, ale także poinformuje nas, kiedy będziemy zupełnie trzeźwi. Twórcy Breeze twierdzą, że pomiary robione ich produktem są równie dokładne, jak przeprowadzane za pomocą alkomatu policyjnego.
Jeśli alkomat wykryje, że mamy zbyt dużo alkoholu we krwi (oczywiście przy amerykańskim limicie 0,08 promila), zaproponuje zamówienie samochodu Uber, taksówki lub… zadzwonienie po przyjaciela.
Breeze jest ciekawym gadżetem, ale jeszcze ciekawsze są dalsze plany jego twórców. Wbudowany w urządzenie czytnik może służyć do odczytywania poziomów innych substancji w wydychanym powietrzu. W 2015 roku na rynku mają się pojawić dwa produkty: jeden odczytujący poziom siarkowodoru, który odpowiada za nieświeży oddech, a drugi – acetonu.
Firma nawiązała też współpracę z naukowcami z Uniwersytetu Stanforda w celu opracowania czytnika mającego pomóc w diagnostyce astmy czy cukrzycy.
mHealth: kardiolodzy o technologiach mobilnych w medycynie [wywiad]
Opublikowane: 21 stycznia 2015 Filed under: AI | Tags: kardiolog.pl, Marcin Grabowski, mHealth, Paweł Balsam, rozmowa, telemedycyna, wywiad Dodaj komentarzPostęp związany z technologiami mobilnymi oraz ich coraz częstsze wykorzystywanie w badaniach klinicznych związanych z leczeniem chorób przewlekłych sprawia, że stale przybliża się moment, w którym zaczną być wykorzystywane przez lekarzy w codziennej praktyce. O tym, jaki jest obecny stan rozwoju technologii mHealth oraz jakie są efekty leczenia chorych z wykorzystaniem komunikacji bezprzewodowej, w styczniu 2015 rozmawiała z kardiologami redaktor Izabela Flic-Redlińska.
W studio doc. Marcin Grabowski, dr Paweł Balsam i dr Łukasz Kołtowski.
Tymczasowy tatuaż – nieinwazyjny pomiar glikemii w cukrzycy
Opublikowane: 20 stycznia 2015 Filed under: Cukrzyca | Tags: bezigłowe, ciekawostki, ciągły pomiar glikemii, Cukrzyca, glikemia, glukometr, pomiar nieinwazyjny, tatuaż 1 komentarzW kontroli wyrównania cukrzycy niezmiernie ważne jest regularne oznaczanie poziomu glukozy we krwi. Używanie nakłuwaczy jest jednak na tyle kłopotliwe i bolesne, że wiele osób nie wykonuje tych pomiarów odpowiednio często. Nic więc dziwnego, że coraz więcej firm próbuje opracować nieinwazyjny sposób pomiaru glikemii.

Źródło: University of San Diego.
Nanoinżynierowie z Uniwersytetu Kalifornijskiego pod kierownictwem Amay’a Bandodkara opracowali ostatnio ciekawe rozwiązanie tego problemu – tymczasowy tatuaż z elektrodami na cienkim papierze, który działa na zasadzie odwrotnej jonoforezy. Po przyłożeniu prądu o niskim natężeniu do skóry do elektrody przemieszczają się jony sodowe, a z nimi glukoza, dzięki czemu można ocenić jej poziom we krwi osób, które mają tatuaż. Rozwiązanie to zastosowano już wcześniej w zegarku GlucoWatch, ale noszące go osoby skarżyły się na podrażnienie skóry. Tym razem udało się wyeliminować to niepożądane działanie, stosując prąd o jeszcze niższym natężeniu.

Źródło: Bandodkar AJ et al. Tattoo-based noninvasive glucose monitoring: a proof-of-concept study. Analytical Chemistry 2015; 87(1): 394-98.
W obecnej wersji tatuaż trzeba odkleić, żeby sczytać dokonane pomiary poziomu glikemii. W przyszłości urządzenie ma być wyposażone w technologię Bluetooth, dzięki której dane będą mogły być sczytywane bezprzewodowo. Ponadto wydłużeniu ulegnie czas pracy tatuaża – teraz wynosi on 24 godziny. Twórcy rozwiązania przewidują, że dzięki tej technologii będzie można określać stężenie innych składników we krwi, takich jak metabolitów, leków czy alkoholu.
Na tę chwilę skuteczność i dokładność urządzenie potwierdzono w jednym badaniu klinicznym, w którym udział wzięło 7 zdrowych ochotników w wieku 20-40 lat (wyniki opublikowano w Analytical Chemistry). Zanim trafi ono do sprzedaży, muszą zostać przeprowadzone jeszcze dodatkowe badania na pacjentach.
Bezprzewodowe mierzenie temperatury u dzieci
Opublikowane: 17 stycznia 2015 Filed under: Dziecięce | Tags: CES 2015, ciekawostki, dziecko, future of medicine, gorączka, matka, mHealth, monitorowanie, temperatura, termometr Dodaj komentarzPodobno nie ma takiego problemu, którego (mniej lub bardziej skutecznie) nie dałoby się rozwiązać za pomocą odpowiedniej aplikacji. Na tegorocznym CES (Consumer Electronics Show), czyli największych na świecie targach elektroniki oraz nowych technologii, który odbywał się w Las Vegas w dniach 6-9 stycznia 2015, zaprezentowano ciekawy system służący do bezprzewodowego pomiaru temperatury u dzieci.
Dziecko, które zaczyna gorączkować, zwykle wymaga wielokrotnych pomiarów temperatury. Opiekująca się dzieckiem matka musi często wykonywać pomiar ręcznie co jest dość uciążliwe i stresujące dla dziecka. Rozwiązaniem jest plater TempTraq, który przylepia się pod pachą dziecka. Jest zbudowany z elastycznego i niealergizującego materiału z zatopionym czujnikiem temperatury, działającą przez 24 godziny baterią i łącznością bluetooth.
Pomiar wykonywany jest w trybie ciągłym i przesyłany na telefon komórkowy. Aplikacja analizuje wartości i w razie przekroczenia progów alarmowych powiadamia opiekuna. Można także ustawić alarm, gdy temperatura osiągnie odpowiednie wartości, a dane przesłać do lekarza. W aplikacji zapisuje się dodatkowo informacje o lekach przeciwgorączkowych, które podało się dziecku. System obsługuje kilka plastrów, dzięki czemu w tym samym czasie można mierzyć temperaturę u kilku dzieci naraz.
Wydaje się, że jest to bardzo ciekawe rozwiązanie pomagające w lepszej opiece nad chorym dzieckiem i optymalizację farmakoterapii przeciwgorączkowej.
Plaster TempTraq jest obecnie oceniany przez FDA, ale uważa się, że będzie dostępny w sprzedaży już w tym roku.
DIABEO – pomoc dla chorych na cukrzycę
Opublikowane: 25 grudnia 2014 Filed under: Cukrzyca | Tags: android, aplikacja mobilna, Cukrzyca, HbA1C, iPhone, personalizacja medycyny Możliwość komentowania DIABEO – pomoc dla chorych na cukrzycę została wyłączonaNajskuteczniejszym sposobem na wyrównanie cukrzycy typu 1 i 2 (leczonej insuliną) jest insulinoterapia metodą basal-bolus, która najlepiej naśladuje fizjologiczne wydzielanie insuliny podstawowej i zwiększanie jej stężenia po posiłkach. Stosujący tę metodę pacjenci wstrzykują dawkę leku o przedłużonym działaniu, a potem z każdym posiłkiem przyjmują krótko działającą insulinę. Problemem jest jednak odpowiednie określenie dawki insuliny posiłkowej, którą trzeba dostosować do zawartości węglowodanów w jedzeniu, poziomu glukozy przed posiłkiem i oczekiwanego poziomu aktywności fizycznej. Pacjenci nie zawsze też sumiennie wypełniają dzienniczki, w których powinni zapisywać informacje konieczne do ustalania dawek insuliny.
Dlatego też godnym uwagi rozwiązaniem jest program Diabeo (dostępny na smartfony z systemem iOS i Androidem), opracowany przez CERITD (Center for the Study and Research for the Intensification and Treatment of Diabetes), Voluntis i Sanofi specjalnie na potrzeby badania Télésage.

Diabeo to nie tylko rodzaj kalkulatora, dzięki któremu można wyliczyć dawkę insuliny na podstawie zaleceń lekarza, rodzaju posiłku i aktywności fizycznej, ale także centrum konsultacyjne. Odpowiednie dane wprowadzone przez pacjenta (stężenie glukozy, informacje na temat diety, dawek insuliny) przesyłane są do opiekującego się nim zespołu lekarskiego, który może zalecić zmianę dawki insuliny.
Skuteczność programu Diabeo w połączeniu ze wsparciem telemedycznym u pacjentów z niewystarczającym wyrównaniem cukrzycy wykazano w wieloośrodkowym randomizowanym badaniu otwartym TeleDiab 1.
W badaniu tym 180 pacjentów cierpiących na cukrzycę typu 1, poddawanych insulinoterapii metodą basal-bolus i z odsetkiem hemoglobiny glikowanej HbA1c ≥8%, zostało przydzielonych losowo do grupy leczonej w sposób standardowy, do grupy używającej programu Diabeo, ale bez wsparcia telemedycznego, i do grupy korzystającej z programu i wsparcia (krótkie telekonsulacje co 2 tygodnie). Po sześciu miesiącach badania w trzeciej grupie stwierdzono mniejszy odsetek HbA1c (8,41 ± 1,04%) niż w pierwszej grupie (9,10 ± 1,16%; p=0,0019). Pacjenci z tej grupy spędzili też 5 godzin mniej w szpitalu na wizytach niż pacjenci z dwóch pozostałych grup.
Diabeo jest aplikacja zarejestrowaną jako wyrób medyczny. Jest dostępna dla pacjentów po zaleceniu jej przez lekarza.
[NHS] Rozwiązania telemedyczne w praktyce: przykład Airedale NHS, Wielka Brytania
Opublikowane: 18 listopada 2014 Filed under: Układ oddechowy | Tags: hospitalizacje, mHealth, NHS, niewydolność serca, osoby w podeszłym wieku, POChP, redukcja hospitalizacji, redukcja śmiertelności, szpital, telekonsultacja, telekonsultacje, telemedycyna, wideokonsultacje, Wielka Brytania Dodaj komentarzAiredale NHS Foundation Trust jest jednym z obszarów w Wielkiej Brytanii, w którym skutecznie wprowadzono rozwiązania telemedyczne do opieki na osobami starszymi.
Stale rosnące koszty opieki zdrowotnej w znaczniej mierze wynikają z częstych hospitalizacji pacjentów cierpiących na choroby przewlekłe oraz starzejącego się społeczeństwa. Budżet na służbę zdrowia w Wielkiej Brytanii, mimo że kilkukrotnie wyższy niż w Polsce, jest ograniczony, a zarządzający nim mają coraz większe trudności w utrzymaniu należytego poziomu opieki dla wszystkich potrzebujących.
Rozwiązania części tych problemów zdecydowano się poszukać we wdrażanych technologiach telemedycznych. Korzyści wykazano na przykładzie szpitala Airedale, zapewniającego opiekę medyczną mieszkańcom hrabstw Yorkshire i Lancashire, który wprowadził usługę nazwaną Immedicare (stworzoną przy współpracy z firmą Involve). Kierowana jest do osób w wieku podeszłym z wysokim ryzykiem hospitalizacji. Jego celem jest ograniczenie przyjęć do szpitala poprzez zapewnienie wysokiej jakości opieki medycznej w domu pacjenta i przedsiębranie prewencyjnych kroków pozwalających uchronić przed ciężkimi zaostrzeniami chorób.
Trzonem systemu są wideokonsultacje, które systematycznie przeprowadzane są w 200 domach opieki dla seniorów. Rezydenci oraz osoby opiekujące się nimi mają możliwość stałego kontaktu z zespołami pielęgniarsko-lekarskimi. Szczególny nacisk jest kładziony na szybką diagnostykę zaburzeń oddychania, oceny urazów związanych z upadkiem mechanicznym oraz występowaniem zmian skórnych (wysypek, znamion).
Wykazano, że w okresie pomiędzy kwietniem 2012 r. a marcem 2013 r. wdrożenie tego rozwiązania o 35% zmniejszyło liczbę hospitalizacji rezydentów z domów opieki oraz o 53% liczbę wizyt na Izbach Przyjęć. Związane z tym oszczędności szacowane są od £310,000 do £1.06 miliona rocznie.
Szpital Airedale zapewnia opiekę telemedyczną także pacjentom przebywającym we własnych domach. Zwykle korzystają z niej osoby z niewydolnością serca, przewlekłą obturacyjną chorobą płuc oraz pacjencie wymagającej opieki geriatrycznej, często w stanie terminalnym. Rozwiązanie to udostępniono także w 16 więzieniach w Wielkiej Brytanii.
Pytanie, czy kraje, dla których ograniczenie budżetowe są znacznie większe, nie powinny pójść za przykładem Airedale i wdrożyć podobne rozwiązania w celu efektywniejszego wykorzystania ograniczonych zasobów?








