GlassWing – nieinwazyjny pomiar stężenia hemoglobiny


Pobranie krwie jest jedną z tych procedur medycznych, których się najbardziej boimy, a mimo zlecana jest bardzo często. Są jednostki chorobowe, takie jak niedokrwistość, w których monitorowanie stężenia hemoglobiny we krwi wykonuje się kilka razy w miesiącu. Tak częste nakłuwanie żyły przekłada się nie tylko na cierpienie chorego, ale również ryzyko infekcji i miejscowych powikłań w miejscu wkłucia.

Urządzenie GlassWing eliminuje ten problem. Jest to pierwsze na świecie urządzenie, które pozwala na nieinwazyjny pomiar stężenia hemoglobiny we krwi chorego.

 


LifeWatch V: smartfon dla pacjenta


Firma LifeWatch Technologies  (Izrael) zaprezentowała najnowszy model urządzenia LifeWatch – urządzenia smartfon wyposażonego w funkcje monitorowania stanu zdrowia chorego. Poza podstawowymi funkcjami telefonu komórkowego oferuje dodatkowo:

  • wykonanie zapisu EKG z automatyczną analizą i podaniem opisu
  • oznaczenie glikemii
  • pomiar saturacji krwi tętniczej
  • ocenę zawartości tkanki tłuszczowej
  • pomiar temperatury ciała
  • przypomnienia o porze przyjmowania leków.

Relacje filmowe:


Dr Watson po europejsku


Znany z doniesień zza wielkiej wody ultrawydajny komputer Watson stworzony przez koncern IBM dysponuje mocą obliczeniową pozwalającą przeanalizować infomacje z 200 milionów stron w niespełna 3 sekundy. Tak gigantyczna wydajność zastosowana w medycynie pomaga lekarzom w szybszym podejmowaniu decyzji medycznych (Dr Watson: wsparcie w podejmowaniu decyzji medycznych). Silna promocja programu Watson sprawiła, że wiadomości o nim zdominowały światowe media. Okazuje się jednak, że po stronie europejskiej Atlantyku powstaje silna konkurencja dla amerykańskiego rozwiązania. W oparciu o program operacyjny innowacyjna gospodarka 2.3.3 „projekty w zakresie rozwoju zaawansowanych aplikacji i usług teleinformatycznych” powstał system ekspercki diagnostyki i leczenia chorób cywilizacyjnych. Jego elementem jest wirtualny asystent, który na podstawie wprowadzonych objawów, wywiadu chorobowego oraz wyników badań stawia wstępne rozpoznanie i nakierowuje lekarza na diagnozy, których być możę wogóle nie brał by pod uwagę. Rozwiązanie powstało w ramach działalności Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Jak mówi prof. Andrzej Walczak – prodziekan Wydziału Cybernetyki i szef projektu – jego szersza implementacja w polskich i europejskich szpitalach i klinikach jest potencjalnie możliwa poprzez udostępnienie dedykowanego interfejsu webowego z możliwością zdalnego logowania. Premiera jest oczekiwana w tym roku.

czytaj więcej: „Watson znad Wisły”, innowacyjni 


Dr Watson: wsparcie w podejmowaniu decyzji medycznych


Postawienie trafnej diagnozy jest funkcją wiedzy, doświadczenia, logicznego myślenia, czasu, umiejętności zadawania pytań, zlecenia odpowiednich badań (a czasem szczęścia i przypadku). Znanych jest około 12 000 jednostek chorobowych opisanych na miliardach stron książek, czasopism i doniesień. Co 5 lat wiedza medyczna ulega podwojeniu. Zjawisko nazywane w języku angielskim „information overload” dotyczy medycyny silniej niż się powszechnie wydaje. Potrzebne są narzędzia, które pomogą w sprawnym podejmowaniu poruszaniu się w gąszczu stale aktualizowanej wiedzy i standardów postępowania.

W ramach projektu Watson firma IBM skonstruowała najbardziej wydajny komputer, którego moc obliczeniowa pozwala na przeglądanie i analizowanie 200 milionów stron informacji medycznych w niespełna 3 sekundy. Możliwości przekraczają zdolność analityczną jakiegokolwiek lekarza czy naukowca. Powstała koncepcja, by tego typu maszyna wspierała procesy decyzyjne lekarzy. Udostępnienie możliwości zadawania pytań poprzez interfejs webowy pozwoliłby na spopularyzowanie rozwiązania wśród lekarzy bez względu na miejsce ich pracy.

Jak działa Watson w praktyce? Dr. Herbert Chase z Colombia Medical School przedstawia ciekawy przypadek chorego.

Pierwsze pilotażowe wdrożenia sytemu Watson dostarczyły obiecujących wyników. Naturalnie zainteresowanie rozwiązaniem najsilniej wyrażone jest przez ubezpieczalnie zdrowotne, które liczą że poprzez optymalizację decyzji zredukują liczbę niepotrzebnych testów diagnostycznych oraz kosztownych błędów medycznych. Przykładem jest współpraca firmy WellPoint z IBM:

 

 

 


Czeka nas prawdziwa rewolucja…


Czeka nas prawdziwa rewolucja: rewolucja medycyny, w której pacjent będzie jako pierwszy wiedział  i decydował o sobie, o swojej chorobie, o swoim leczeniu. Rewolucja, w skutek której lekarz porzuci wygodną postawę wszechwiedzącego i apodyktycznego guru wydającego decyzje na podstawie historycznych danych populacyjnych. Rewolucja, dzięki której pacjent i lekarz staną się partnerami, gdzie ten drugi będzie co najwyżej doradcą biegle poruszającym się w meandrach informacyjnego Tsunami. To rewolucja, w której każda informacja medyczna znajdzie swoje odzwierciedlenie w postaci cyfrowego zapisu.

„My lekarze, stosujemy leki, o których tak mało wiemy, by leczyć choroby, o których wiemy jeszcze mniej, u chorych, o których nic nie wiemy.” Francois-Marie Arouet Voltaire – około 250 lat temu…

Medycyna jest ostatnim obszarem naszego życia, który nie zaczerpną nic z technologicznego przewrotu minionych 20 lat. Naszą poranną gazetę zastąpił news z portalu informacyjnego lub sms z wiadomościami. Papierowy bilet na samolot zastąpił QR kod na ekranie smartfonu. Wizytę w okienku banku zastąpiła bezpieczna witryna internetowa i token z numeryczną klawiaturą. Spotkanie ze znajomymi zastąpił wątek na Facebooku. Dyskusję nad projektem w firmie – telekonferencja. Rolkę filmu do aparatu fotograficznego – karta pamięci. Kasety i płyty CD – muzodajnia, sklep iTunes, Deezer, YouTube czy Spotify. Kartonową mapę drogową Polski – TomTom czy aplikacja na iPada. Bilet na koncert – bransoletka z chipem RFID. Banknoty i monety – zbliżeniowy tag zaszyty w plastikowej karcie PayPass. Kartkę z wakacji – email z załączonymi zdjęciami dzieciaków na plaży. Podręczny notatnik z kalendarzem – konto na gmailu i GoogleDocs. Fala cyfrowego tsunami niepowstrzymanie przetacza się przez każdy wymiar naszego bytu i działania.

A w sferze medycyny i opieki zdrowotnej? Nadal wyniki badań laboratoryjnych otrzymujemy na papierowej kartce. Nadal wypis ze szpitala jest wydrukiem z edytora tekstu lub odręcznie napisaną epikryzą. Nadal recepty wymagają stempla, parafki i muszą być zaniesione do apteki. Nadal Pacjent nosi tony kartek dokumentacji medycznej. Nadal wynik pomiaru z ciśnieniomierza jest ręcznie przepisywany do zeszyciku przez chorego. Nadal warunkiem przedłużenia recepty jest wizyta twarzą w twarz z lekarzem. Nadal zdjęcie rtg wykonuje się na kliszy tą samą technologią co film w rolce do aparatu. Nadal by zrobić ekg konieczna jest wizyta w gabinecie medycznym. Nadal przypadki chorych wymagają spotkania się kilku specjalistów w jednym pokoju. Nadal lek przepisywany jest na podstawie jego skuteczności w ogólnej populacji a nie w oparciu o indywidualny profil genetyczny chorego (genom). Nadal lekarze, by przeczytać polski podręcznik medyczny czy wydanie czasopisma naukowego biegną do biblioteki, księgarni lub w najlepszym wypadku do skrzynki pocztowej.

„Ucyfrowienie medycyny” jest tylko kwestią czasu. To proces, w wyniku którego każda informacja o pacjencie znajdzie swoją elektroniczną postać: wynik badania krwi, pomiar wzrostu i masy ciała, kształt i wymiar narządów wewnętrznych, prędkość krwi przepływającej przez jamy serca, wydolność metaboliczna komórek, sprawność pojedynczych genów czy obraz całego genomu.

I jeszcze jedna refleksja. Oglądając film przyrodniczy na YouTube widzimy banery reklam dotyczących sprzętu trekkingowego. Przekraczając debet w banku otrzymujemy propozycję linii kredytowej. Przeglądając po raz kolejny stronę internetową z wycieczką do Egiptu, na ekranie pojawia się zaproszenie do czatu z konsultantem gotowym zaproponować atrakcyjną cenę na wyjazd. Wszechobecna cyfryzacja pozwala na personalizację zawartości, relacji i interakcji.

Podobnie „cyfryzacja medycyny” przełoży się na jej personalizację.  Wymiernym przejawem będzie indywidualizacja terapii, diety, dawek leków, częstości wizyt kontrolnych, zaleceń. Tym samym skończy się era leczenia średniej populacyjnej, dążenia do osiągnięcia wyznaczonych przez 99 percentyl norm laboratoryjnych, przypisywania tej samej terapii chorym dializowanym co pacjentom bez niewydolności nerek tylko dlatego, że brak jest badań subpopulacyjnych w nefrologii.

Z dużą ciekawością spoglądam w przyszłość medycyny. Tym bardziej jestem ciekawy jak szybko zmiany, których się spodziewam dotrą do nas i naszych pacjentów?

„FutureMD”


Scanadu: samomonitorowanie chorego bliżej niż nam się wydaje


Kierunek w jakim rozwija się opieka zdrowotna niewątpliwie obejmuje przekazania coraz większej autonomii choremu w zakresie wykonywania podstawowych testów diagnostycznych. Już dziś pacjenci wykonują samodzielnie pomiary glikemii, wskaźnika INR, swojej wagi czy temperatury ciała. Bardziej zaawansowane elementy diagnostyki, jak ocena rytmu serca czy diagnostyka wysypki skórnej wcale nie tak odległe. Poniżej prezentacja grupy Scanadu stworzonej przez ludzi medycyny, przedsiębiorczości i nauk ścisłych. Wasze komentarze są zawsze mile widziane!


iBGStar: Zmierz poziom glikemii przez iPhona


Niewielkich rozmiarów glukometr, który jest kompatybilny z iPhonem jest już dostępny w sprzedaży. Urządzenie było zapowiadane ponad roku temu przez ówczesnego CEO Apple Steve Jobsa. iBGStar® – bo tak nazywa się urządzenie jest dostarczony przez firmę Sanofi i pozwala na automatyczne przesłanie i zapisanie wyników na serwrze. Tym samym w dowolnym momencie pacjent i lekarz mogę monitorować skuteczność wyrównania cukrzycy.

Dostępny w Apple Store: http://store.apple.com


Monitorowanie ciąży w domu zamiast w szpitalu


Opieka w trakcie

Ciąża – wyjątkowy okres w życiu – wymaga wyjątkowej opieki nie tylko najbliższych ale i lekarza. Wytyczne Krajowego Zespołu Konsultanta Medycznego w Dziedzinie Położnictwa i Ginekologii w zalecają schemat około 10 wizyt i serii badań laboratoryjnych. Ważnym badaniem w ostatnim okresie ciąży jest Kardiotokografia (KTG), badanie skurczów macicy i pracy serca płodu. Standardowo wykonywane jest w ramach wizyty w gabinecie, na którą ciężarna musi dojechać, wystać w kolejce i wrócić do domu. Czyż nie było by dużym ułatwieniem wykonywanie KTG w domu, tak jak mierzy się ciśnienie tętnicze?

 

 

 

 


iPhone app – aplikacja dla pacjetów szpitala


Pierwsza mobilna aplikacja dla pacjentów w Stanach Zjednoczonych została zaprezentowana przez Mayo Clinic.

Aplikacje na urządzenia mobilne powoli stają się normą w bankach, galeriach handlowych czy liniach lotniczych – dla medycyny to „prawdziwa rewolucja”. Oglądając krótki klip reklamujący aplikację nie można się oprzeć wrażeniu, że management szpitala potraktował jej wydanie jako świetną okazję do opowiedzenia o walorach Mayo Clinic. Brakuje rzetelnego przedstawienia funkcjonalności – zresztą oceńcie sami.

Aplikacje mobilne ułatwiają życie i umożliwiają bardzie indywidualne relacje z pacjentem / klientem. Na tym etapie informacje medyczne wędrują od szpitala do chorego – jak np. wyniki badań laboratoryjnych. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by komunikacja stała się dwukierunkowa, by podłączony do iPhona ciśnieniomierz lub glukometr wysyłał wyniki pomiarów prosto na desktop lekarza prowadzącego.


Zobacz, zinterpretuj, prześlij: EKG na iPada – Airstrip


AirStrip, firma założona przez dr Cameron Powella, specjalistę położnictwa i ginekologii, który w roku 2009 poświęcił się tworzeniu mobilnych rozwiązań monitorowania chorych. Jedna z aplikacji, Airstrip ECG, doczekała się wersji na iPada.
Z punktu widzenia kardiologa ma kilka niewątpliwych zalet:
– możliwość analizy wszystkich 12 odprowdzeń
– dostęp do pełnego zapisu (a nie tylko kilku pobudzeń)
– możliwość porównania z poprzednimi zapisami (zasysane z clouda)
– przesyłanie wyniku do innego lekarza

Zalety dla pacjenta:
– brak konieczności noszenia teczki z dziesiątkami zapisów ekg
– dostęp w dowolnym miejscu i czasie do swoich wyników
– łatwe współdzielenie zapisów ekg (np. w celu konsultacji z innym lekarzem)